Prawie platyna
- niedziela, 27, październik 2013 00:47
- Andrzej Pilipiuk
Chodząc po targach spostrzegłem pod nogami ludzi coś dziwnego. W pierwszej chwili wyglądało jak srebrzysta sztabka kruszcu w opakowaniu typu certicard. Ryzykując przydeptanie dłoni schyliłem się podniosłem. Myślałem tak - może sztabka srebra dodawana jako promocja do jakiejś książki? Małe toto – 20 gram może… A może platyna? E nie, pewnie promocyjny pendrive w kształcie sztabki…
I co? Gucio… to był taki chip oberorganizatorski coby coważniejsza obsługa mogła nim otwierać bramki, drzwi służbowych kibli, etc. No to odniosłem na akredytację…






