Jak sie robi bohatera
- piątek, 25, październik 2013 23:33
- Andrzej Pilipiuk
Wyimek z dyskusji na portalu weryfikatorium.pl
Wędorwycz był wymyślony przez przypadek - była powieść o 3 serdecznych kumplach pt. Norweski Dziennik. Bohaterów wzorowałem na sobie i moich dwu kumplach z podstawówki. Potem zacząłem "rzeźbić" tzn. dodawałem im nowe ciekawe cechy... W toku pisania stwierdziłem że skoro jeden z nich jest świrem trzeba wymyślić dlaczego ześwirował (tzw. pogłębienie psychologiczne postaci) wymyśliłem mu dziadka - kompletnego degenerata z małej wsi.
Potem dziadek degenerat wystąpił jako bohater opowiadania i się potoczyło...
*
doktor Skórzewski - po pobycie w Norwegii chciałem napisać opowiadanie o Bergen, trądzie i dr. Armauerze Hansenie. Stwierdziłem że takiemu początkującemu szczawikowi najwygodniej będzie napisać to z punktu narrracji kogoś z zewnątrz - przybywa gość, poznaje szpital lekarzy, metody badawcze etc. Wymyśliłem lekarza świeżo po studiach, Polaka z rosyjskim paszportem - bo to czas zaborów.
Jakiś czas potem trafiła mi się fajna ukraińska legenda do wykorzystania - stwierdziłem że mam przecież bohatera z tej epoki... A potem się już toczyło. tylko trochę pozmieniałem chronologię - bo e 1878-mym gdy dzieje się akcja 2586 kroków Skórzewski jest świeżo po studiach - powiedzmy ok 21-23 lata (matura za cara była w wieku 16 lat) a potem była informacja że urodził się na zesłaniu.
ergo: bohater miał być jednorazowy ale wyszedł na tyle dobrze że zagoniłem do dalszej roboty.
Szybko dorzuciłem jeszcze jeden element - Skórzewski próbuje zebrać kasiorkę na badania pleśni penicilium glaucum - z czego mogłyby być antybiotyki jakieś 50 lat przed flemingiem to taki smaczek dla ciekawych czytelników. Katalog przedflemingowych obserwacji działania antybiotyków będzie w opowiadaniu "Śmierć pełna tajemnic" w najnowszym zbiorze.
*
Robert Storm - potrzebowałem takiego bohatera. Są opowiadania "Zeppelin L-59/2" gdzie bohaterem jest dziennikarz specjalizujący się w zagadkach przeszłości którego spotyka dziwna przygoda. Jest "Po tamtej stronie" gdzie występuje kolekcjoner antyków i jego dziewczyna.
Ergo: pomysł podobnej postaci kołatał mi się jakiś czas - aż się skrystalizował...







