Scio me nihil scire...
- środa, 23, październik 2013 19:19
- Andrzej Pilipiuk
Trwa druga konferencja Smoleńska. Zebrała się grupa naukowców z różnych dziedzin, profesor na profesorze, wygłaszają referaty i debatują nad możliwymi scenariuszami katastrofy. Wszystko to pierońsko fachowym językiem – samo wsłuchanie się w wystąpienia wymaga znacznie szerszej wiedzy z chemii, fizyki i biologii niż ta którą wyniosłem ze szkoły. Nie jestem w stanie ocenić jakości prezentowanych dowodów. Nie mogę wykluczyć że uczeni przybywający z USA to zakamuflowani agenci CIA których zadaniem jest narobienie zamętu w imię jakichś odległych celów.
Media próbują konferencję przemilczeć. Nikt jakoś nie próbuje polemiki albo zmiażdżenia argumentów własnymi kontrargumentami.
Nie wiem czy był zamach – wiem że i nasi i ruscy kłamią.
Nie wiem czy był zamach – ale wiem że przyłapaną na tych kłamstwach minister kopacz nagrodzono fotelem marszałka sejmu.
Nie wiem czy był zamach – ale wiem że szef służby odpowiedzialnej za ochronę Prezydenta mimo utraty „klienta nr 1” , (co dla każdej służby jest hańbą), otrzymał nominację na stopień generała.
Nie wiem czy był zamach – wiem że na miejsce katastrofy jako pierwszy dotarł były szpieg służb PRL który kablował na Papieża i był obecny podczas zamachu na pl. Św.Piotra.
Nie wiem czy był zamach – ale do dziś nie wyjaśniono sprawy filmu „1,24” i zarejestrowanych na nim strzałów.
Nie wiem czy był zamach – ale wiem że do dziś nie wyjaśniono przekonująco sprawy tzw. „rannych ze Smoleńska” – 3 ofiar które miały przeżyć katastrofę i odjechały karetkami.
Nie wiem czy był zamach – wiem że ambasador Bahr rażąco zaniedbał obowiązki powalając by zwłoki prezydenta wywieziono z wrakowiska na pace zardzewiałej ciężarówki.
Nie wiem czy był zamach – wiem że nasze służby mimo rzekomo wzorowej postawy Rosjan zostały odsunięte od wszelkich czynności.
Nie wiem czy był zamach – wiem że dowody niszczono, a teren wrakowiska został splantowany.
Nie wiem czy był zamach – ale wiem że rodziny ofiar domagały się ekshumacji, odmawiano im w sposób obraźliwy, a gdy do niej doszło okazało się że mieli rację - zwłoki zamieniono.
Nie wiem czy był zamach ale wiem że nasze komisje i rządowa i parlamentarna (de facto opozycyjna) nie mają dostępu do podstawowego materiału dowodowego.
Nie wiem czy był zamach – wiem natomiast że n wraku znaleziono ślady materiałów wybuchowych.
Nie wiem czy był zamach – ale wiem że warszawska straż miejska nieodwracalnie splamiła mundur formacji i honor swoich oficerów - ochraniając jakichś śmierdzieli na polecenie ratusza zbierających łopatami palące się znicze.
Nie wiem czy był zamach – wiem że podczas tzw. wojny o krzyż watahami żulii dowodził (rzpoznany na zdjęciach) gangster o ksywie „Niemiec” – znany ze sprawy szantażowania senatora Piesiewicza – wedle pokrzywdzonego agent służb specjalnych.
*
Nie jestem członkiem PiS. Nie byłem ich zwolennkiem w 2005-tym. Głosowałem na "Kaczorów" jako na mniejsze zło. Dobrze oceniam dwuletni okres ich rzadów, ale nadal daleki jestem od entuzjazmu gdy pomyślę o programie gospodarczym PiS. Nie wiem czy był zamach – chcę wierzyć że go nie było.
Naprawdę chcę wierzyć…
ps. Poseł PiS Artur Górski leży w szpitalu onkologicznym zmagając się z białaczką. Może się mylę - ale z tego co mi się kojarzy był on pierwszym człowiekiem który zaraz po katastrofie Smoleńskiej głośno mówił o możliwości zamachu. (w chwili tragedii był z resztą delegacji na cmentarzu w Katyniu).
Przypadek? Pewnie tak... Kłopot w tym że białaczkę dość łatwo wywołać a ilość dziwnych przypadków które narosły wokół tej sprawy przeczy statystyce.






