o nastawieniu

Dumam nad tym jak wiele zależy od nastawienia czytającego... Przekartkowałem „Raport z północy” – książkę za którą zostałem zwyzywany od faszystów. Piszę w niej bardzo prostą prawdę: islam w Europie oznacza szybką utratę wszystkiego co wywalczyliśmy – demokracji, wolności słowa, swobód religijnych, praw kobiet... Oznacza drastyczne pogorszenie poziomu bezpieczeństwa – przede wszystkim bezpieczeństwa kobiet, ale grozi też radykalnym wzrostem liczby przestępstw i nawet nie mam na myśli zamachów terrorystycznych.

Pisałem to jako czytelne ostrzeżenie byśmy nie szli drogą Szwedów. Lewicowiec czy feministka powinni siąść na pięć minut i pomyśleć. Dzieją się takie rzeczy. Doszło do takich a nie innych wydarzeń. Są to fakty. Udokumentowane. Sprawdzalne. To wszystko NAPRAWDĘ się wydarzyło. Islamiści to na razie 5-8% ludności Szwecji. I już tak szaleją. Takie a takie rzeczy stają się przykrą codziennością naszych sióstr po drugiej stronie Bałtyku. A także we Francji. Anglii. Włoszech... Może ten cały „faszysta” Pilipiuk ma jednak rację? Może lepiej być kobietą/feministką w świecie bez islamu?

Przeczytałem raz jeszcze epilog „upiora” – określony w jednej z recenzji jako „homofobiczny rzyg” a w innej jako „mokre sny prawicy”. Oczywiście – pisałem by wbić szpileczkę lewakom i to po sam łebek... Nas bawi bo to wizja utopi LGBT która wyszła z pod pióra satyryka i wieńczy książkę w której szpile wbijam co chwila.

Ale sam test po oderwaniu go od osoby autora i reszty książki można by odczytać zupełne neutralnie. Utopijna femio-tarns-gay przyszłość gdzie homofoby siedzą na reedukacji w obozach, pisze się doktoraty z historii LGBT, jest pięknie ale potem przylatują kosmici.

Gdyby napisał to taki np. dehnel – odbiór ze strony postępowców byłby zapewne entuzjastyczny...

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/