Domniemanie ze zdjęciem.

                Ciekawostka natury prawnej. Ksiądz Wojciech G. pracował jako misjonarz na Dominikanie. Gdy tamtejsze władze zaczęły śledztwo w sprawie jego kontaktów seksualnych z nieletnimi chłopcami wskoczył w samolot i drapnął do Polski. Wystosowano za nim międzynarodowy list gończy. Do tego miejsca wszystko jest mniej więcej jasne. Toczy się śledztwo podejrzany umyka. Dalej sytuacja się gmatwa.

                Uciekinier trafił jakby z deszczu pod rynnę - bo w Polsce śledztwo w sprawie jego upodobań prowadzi prokuratura w Warszawie. Ponieważ Dominikania nie zwróciła się do nas o pomoc i nie mamy z tym krajem umowy o ekstradycję – zapewne chodzi o jego wcześniejsze grzeszki. Winny umykałby prosto pod nóż? Czemu nie wybrał innego kraju?

                Księdza odnalazła małopolska policja (nie był to wielki wyczyn – podejrzany „ukrywał” się u swoich rodziców). Pouczono go że jest poszukiwany i żeby się nie ukrywał – ale nie zatrzymano(!). (czyżby małopolska nie miała umowy o ekstradycję z Warszawą?)(a co z listem gończym interpolu?) Prawdopodobnie policja rozeznawszy sprawę uznała że nie zachodzi potrzeba jego aresztowania. Albo lokalny komendant to jego kumpel. Albo nie mają miejsc w areszcie. Albo…

                Portale internetowe przystąpiły do bezpardonowej nagonki. (ech gdybyż tak w innych bulwersujących sprawach wykazali choć połowę tej gorliwości…). Jeden zamieścił wywiad z dawną gosposią księdza która twierdzi że duchowny bzykał ministrantów przez 7 lat. (A ona co? Milczała latami jak grób by nie stracić pracy?) Inny portal zamieścił reprodukcje listu gończego ze zdjęciem poszukiwanego. Zamieszczono też wywiady z dawnymi przyjaciółmi księdza którzy twierdzą że został wrobiony bo na Dominikanie depnął na odcisk narkotykowej mafii. Przyjaciele podejrzanego też swobodnie posługiwali się nazwiskiem a jeden wspomniał nazwę miejscowości gdzie obecnie mieszka.

                Zasadniczo nad homoseksualistą-pedofilem nie ma się co rozczulać. Rozumiem potrzebę ostrzeżenia ludzi że ktoś taki snuje się po okolicy. Problem w tym że w naszym kraju obowiązuje zasada domniemania niewinności. Człowiek ten nie został jeszcze skazany - a co więcej nie jest chyba jeszcze nawet oficjalnie oskarżony…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/