blisko coraz bliżej...

https://wpolityce.pl/historia/562645-szokujacy-wyrok-sadu-ws-engelking-i-grabowskiego 

Nie byłem nigdy szczególnym rusofilem, ale nie byłem też rusfobem. 

nie czułem dyskomfortu czytając rosyjske książki czy gadając z ludźmi po rosyjsku. 

Potem były Krym i Donbas. Nadal zapytany wskazuję rosyjskim turystom drogę. 

Ale już nie chcę czytać rosyjskich ksąiżek ani oglądać rosyjskich filmów. 

Kultura narodu który napada sąsadów przestała mnie interesować.   

*

nigdy nie byłem szczegónym filosemitą, ale zasadniczo kultura żydowska mnie ciekawiła,

a do tego uważam antysemityzm za obciach, zaś większość teorii spiskowych na temat żydów

uważam za idiotyzmy. Nie lubię też muzułmanów - więc w pewnym stopniu rozumiem politykę izraela. 

 

obserwuję jednak ze smutkiem że z każdym podobnym wyskokiem mój poziom semitosceptycyzmu nieubłaganie rośnie. I rośnie.... I rośnie...

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/