O szacunku

Słownik Języka Polskiego PWN - o zgrozo uznał szacunek i poszanowanie za synonimy...

*

Po mojemu:

Szacunek to uczucie które okazujemy komuś kogo uznajemy za lepszego od siebie. Profesorowi, bohaterowi wojennemu, pisarzowi który napisał coś lepiej niż my, ewentualnie pokonanemu wrogowi jeśli starał się, walczył dzielnie i honorowo, ale byliśmy lepsi.

Nie możemy szanować cudzej religii, albo cudzych poglądów - bo jeśli byłaby lepsze od naszych... to po kiego grzyba nam nasze - gorsze!?

Natomiast to że nie czepiamy się ateistów, mniejszości narodowych, pomników cudzej kultury i religii, cmentarzy nawet jak leżą na nich okupanci to poszanowanie.

Ergo: poszanowanie okazujemy automatycznie (chyba że coś nas razi) a na szacunek trzeba sobie w naszych oczach zapracować.

*

Tak umiera język. Tolerancja staje się synonimem akceptacji. Szacunek - synonimem poszanowania. Słowa wychodzą z użycia. Nawet ortografia trzeszczy w szwach pod naporem poprawności politycznej czego przykładem jest pisownia słowa Żyd/żyd.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/