Dresiarze w klatce

                W Polsce zjawisko istnienia dresiarzy nie doczekało się jak dotąd poważniejszych opracowań artystycznych, nie podziałało inspirująco na artystów. Owszem dresiarze pojawiają się w filmach, D.Masłowska uczyniła dresiarza bohaterem swojej debiutanckiej książki, ja też im nie raz dokopałem kartach swoich „dzieł”, a jednego żywego nawet położyłem na trawniku za wykręconą łapkę. Jednak nasze sztuki plastyczne pozostały jakoś daleko w tyle. Tymczasem będąc na targach książki we Lwowie na dziedzińcu pałacu Lubomirskich spostrzegłem dużą klatkę a w niej trochę śmieci i parę kolesi w dresikach ożywiających się pestkami słonecznika. Klatkę otaczał rozbawiony tłum ludzi. Kolesie rzucali wiąchy i komentarze, a przechodzącym zbyt blisko klatki dziewczynom próbowali wyrywać torebki.

drechy

 

                W ten zabawny i pouczający sposób reklamowano książkę „Żłobołogia” – będącą encyklopedyczno – artystycznym opracowaniem zjawiska dresiarstwa. Z dzieła tego można dowiedzieć się kim są dresiarze, jak się odżywiają, w co się ubierają, poznać ich obyczaje i sekrety ich cyklu rozrodczego. Całość zilustrowana została dziesiątkami barwnych prac plastycznych w wykonaniu kilkudziesięciu ukraińskich malarzy i grafików. Ponadto najlepsze prace można było nabyć w postaci kalendarza. Dla mniej zamożnych pasjonatów dresiarstwa przygotowano wydanie formatu A5 na zwykłym papierze i uboższe wizualnie jeśli chodzi o ilustracje, ponadto na stoliku leżały breloczki do kluczy z dresiarzami.    

drechy2

                Ciekawe swoją drogą jak na taką reklamę zareagowali by Polacy? Ukraiński Wędrowycz dresów nie lubi...

drechy1

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/