dolina nicości
- sobota, 29, maj 2021 23:09
- Andrzej Pilipiuk
https://dorzeczy.pl/opinie/186623/kijowski-zali-sie-na-michnika-w-liscie-otwartym.html
Kijowski wypłakuje się że gazeta wybiórcza ta go hołubiła a już go nie kocha i o nim nie pamięta. I nie chce pamiętać... A jego przyjaciel A.michnik nie ma dla niego czasu... Jak to widzę?
Opozycja totalna to mafia - bada cwanych s...synów. Podpięcie do koryta dawało im gigantyczną kasę. Do walki o władzę używa rozaitych bardzo brudnych metod - stąd rozbudowany przemysł pogardy. Jednak jej politycy wolą do najgrubszych świństw, do najbardziej niegodnych zachowań i do otwartej kofrontacji na ulicach używać wynajętych ludzi albo pożytecznych frajerów... Popatrzmy na minioną dekadę:
Zadymy pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu...
Cyrki kolesi od palikota
KOD
Pikieta niepełnosprawnych w sejmie.
Ciamajdan - Obywatele RP
Strajk "kobiet".
Wszystkie kolejne inicjatywy były podobne, wszystkie miały wspólny mianownik. Chamstwo, niewyobrażalna agresja, brak programu pozytywnego, bardzo prymitywny poziom haseł. Wszstkie miały swoje 5 minut, ale wszystkie też przeżyły dość szybkie wypalenie się. Ludzie przychodzili na wiece podarli ryja, ale nie widząc efektów rozłazili się do domów. Ci normalnejsi - sądzili że dzieje się coś naprawdę złego, ale widząc gębusie uczestników i słysząc rynsztokowe słownictwo - więcej już nie przychodzili.
Na czele każdego z ruchów stali ludzie, grupy inicjatywne - których członkowie liczyli zapewne na zrobienie kariery politycznej... Coś im obiecano, pozwalano w okresie rozkwitu ruchów zarobić niezłą kasę, dopieszczano ich w mediach jako bojowników wolności, spontaniczny głos ludu oburzonego "kaczyzmem". A gdy się zużyli, opatrzyli, a ich ruchy straicły na sile i znaczeniu wywalano ich za burtę jak zbędny balast. I do kolejnych brudnych zadań dobierano nowych pożytecznych frajerów...
Kijowski wsmarował list do Michika bo chyba jest głupszy niż sądziliśmy. Po prostu uwierzył w to że jest bojownikiem a nie zrozumiał że stał się balastem. Co więcej o ratunek zwrócił się do ludzi którzy dawno stracili na znaczeniu, którzy sami rozpaczliwie walczą o to by jeszcze się mafii przydać... Kijowski jest już nikim. Michnik zachowuje okruchy tego że kiedyś był kimś... Jeszcze liczy że nie wyląduje za burtą. Nie będzie ryzkował bratania się z przegrywami.
Sądze że wildsteinowska "dolina nicości" pochłonie niebawem także lempart. Ona także uwierzyła w swoją gwiazdę i przegapiła moment w którym stała się już tylko niepotrzebnym obciążeniem. Kończy się kasa, kończy się brylowanie w mediach.
Co najważniesze: Skończyły się pomysły na dalszą ekskalację zadymy. Bo wszystko już było. Ataki na kościoły, ataki na szkoły dla niepełnosprawnych dzieci, obrzydliwe prowokajcje w przedszkolach integracyjnych, żądania aborcji na życzenie, próba zbratania się z LGBT. Było tworzenie komitetów które miały rozmawiać z rządem, stawiano ulitimata którymi nikt się nie przejął... Z rzesz ludzi wyprowadzoych na ulice pozostała garstka najgłupszej najprymitywniejszej hołoty. Z setek błyskawic klejonych na szybach pozostały nieliczne.
Co jeszcze mogłaby zrobić? Żeby ponownie zaistnieć musiałaby robić coś spektakularnego. Ruch uratowało by może jeszcze kilka trupów - gdyby tak "faszystowski motłoch" wykończył kilka działaczek... Ale na taką prowokację "czarne macice" chyba na szczęście nie mają jaj...








