Jeszcze o budowaniu

                Uzupełnię jeszcze wpis wcześniejszy. To co mnie szalenie smuci to inwestycje chybione. Ktoś oszczędzał całe życie, gromadził materiały. Budował dom żeby był dla niego, dzieci i wnuków. Tymczasem om stoi pusty bo dzieci za chlebem musiały pojechać za granicę, a i szanse na wnuki w naszej rzeczywistości ekonomicznej nie są raczej duże. Jeśli dom jest na obrzeżach aglomeracji stanowi niezły kapitał i zabezpieczenie na starość. Jeśli jest w pobliżu centrum można w piwnicy uruchomić pub, a na parterze szmateks (normalne sklepiki właśnie plajtują na potęgę w blasku słoneczka Peru) . Jeśli jednak jest to wielki pałac postawiony na wsi to niestety… Sprzedać się go nie da. Kiedyś runie, może chociaż posadzone wokoło drzewa będą cieszyć czyjeś oko… Szkoda tylko wtopionych łez, potu i krwi…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/