Śmierć za mięso...

https://superhistoria.pl/historia-wspolczesna/171075/kara-smierci-za-mieso-najglosniejszy-proces-gomulkowskiej-polski.html

W skrócie: kilku dyrektorów wykombinowało jak mięso ze swoich tzn. państwowych zakładów zamiast do państwowych sklepów wyprowadzić na bazar i opchnąć ze znacznym przebiciem. Złapano ich a że obywatele byli brakiem mięsa zdrowo wkurzeni postanowiono urządzić pokazowy proces. Jednego dyrektora powieszono, kilkunastu wsadzono do mamra a po jakiś czasie powypuszczano. 

W kodeksie karnym PRL był zapis umożliwiający zastosowanie KS w przypadku sabotażu gospodarczego. Wątpliwości budzi tylko doraźny tryb procesu - bez możliwości odwołania się od wyroku.  W trakcie procesu zwracano też uwagę że ława oskarżonych jest zbyt krótka. 

*

Afera nie była szczególnie duża - kilka mlionów zł strat (przy dość zbliżonej sile nabywczej pieniądza). Gdyby dziś wyroki lepiono podobnie surowo mogłoby zabraknąć sznurka do wieszania...

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/