Refleksja na 1 sierpnia
- piątek, 02, sierpień 2013 09:05
- Andrzej Pilipiuk
W związku z rocznicą Powstania Warszawskiego w mediach tradycyjnie odbywa się sabat czerwonych czarownic – coraz to nowe pokolenia lewicowych obszczymurków ćwiczą się w trudnej sztuce ekwilibrystyki pseudopublicystycznej. Z roku na rok sztuka ta jest trudniejsza bowiem dokopując Powstańcom za ich „obłęd” nie wolno wspominać o niemcach, nie należy urazić ruskich, udział jednostek ukraińskojęzycznych biorących udział w tłumieniu zrywu też stał się tematem politycznie niebezpiecznym. W dodatku błyskotliwa inaczej teza Michała cichego („powstanie wywołali polscy faszyści by wymordować niedobitki żydów”) upadła zmiażdżona ciężarem faktów historycznych. Mimo tych trudności michnikoidy wytrwale plują…
*
Garść moich przemyśleń:
-Powstanie zostało przygotowane bardzo dobrze – świadczy o tym fakt że mimo nastawiania się na kilkudniowe walki Powstańcy byli zdolni stawiać opór ponad dwa miesiące, Obrona pozycji powstańczych była dobrze zorganizowana i przemyślana. W akcjach zaczepnych o szczególnym stopniu ryzyka (np. atak na obóz koncentracyjny na Gęsiówce) brali udział ochotnicy.
-Organizacja służby medycznej, straży pożarnej, poczty i opieki nad dziećmi zważywszy na ekstremalne warunki była przeprowadzona wzorowo.
-Powstanie nie upadło, podobnie jak podczas obrony Warszawy w 1939 – poddano się by ratować niedobitki masakrowanej nalotami ludności cywilnej.
-Być może należało poddać się wcześniej (na Pradze dzięki mediacjom duchowieństwa zaprzestano walk po kilku dniach) – jednak na lewym brzegu Wisły nie było takiej możliwości, a po rzezi cywilów na Woli nikt nie miał wątpliwości co czeka mieszkańców miasta w razie złożenia broni.
-To się potwierdziło: Po kapitulacji niemcy nie dotrzymali jej warunków – ludność cywilna opuszczająca Warszawę trafiła w większości do obozów koncentracyjnych. Prawdopodobnie co najmniej kilkadziesiąt tysięcy cywilów zagazowano w tunelach pod dworcem Warszawa Zachodnia (KL-Warszchau) a ich zwłoki spalono w Laku na Kole.
-Dowództwo ma czyste ręce. Powstanie wybuchło po licznych udanych przypadkach współpracy AK i nacierających wojsk sowieckich. (operacja „Ostra Brama” – wyzwolenie Wilna, udane akcje podczas wyzwalania Lwowa czy Lublina) Nic nie wskazywało że tym razem będzie inaczej - zwłaszcza że radiostacja Kościuszko wielokrotnie powtarzała komunikaty zachęcające do zrywu i obiecujące pomoc ze strony nacierającej armii sowieckiej.
-Nigdy wcześniej nie doszło w warunkach zwycięskiego natarcia do motywowanego ideologicznie zatrzymania pochodu milionowych armii na okres sześciu miesięcy.
-Alianci tradycyjnie okazali się dupami wołowymi – nie przewidziano jednak sytuacji że stalin zabroni swoim sojusznikom lądować na opanowanym terytorium. To ponownie sytuacja bez precedensu w historii konfliktów zbrojnych.
*
Powstanie nie było bezsensowną ofiarą.
-Skala oporu w tym także „efekt kuli śnieżnej” – chwycenie za broń przez tysiące cywilów którzy przed Powstaniem nie należeli do AK po raz kolejny uświadomiła stalinowi że w Polsce wiele rzeczy po prostu nie przejdzie. M.in. dlatego wobec PRL prowadzono do 1989-tego „miękki kurs”, nie było u nas kolektywizacji rolnictwa, przez place patrzono na działalność sektora prywatnego, łatwiej było uzyskać paszport a nawet zgadzano się na emigrację.
-Wstrzymanie pochodu wojsk sowieckich sprawiło że stalinowi nie powidła się planowana operacja wyzwolenia całej zachodniej Europy, choć jak udowadnia W.Suworow w ZSRR działał powołany zawczasu komunistyczny rząd hiszpański (Dolores Ibárruri i te sprawy) oraz istniały już prototypy czołgów pływających szykowanych na potrzeby forsowania kanału La Manche.
*
Warto też uświadomić i regularnie przypominać niemcom: straty w samej infrastrukturze miejskiej stolicy wyniosły 42 miliardy dzisiejszych dolarów.
*
Osobiście uważam że po wojnie potraktowano okupantów stanowczo zbyt łagodnie. Po wszystkim co zrobili należało:
-wszystkich członków SS, Waffen-SS, Kripo i Gestapo, oraz załogi obozów koncentracyjnych po prostu zlikwidować. (ewentualne wyjątki dla tego jednego promila który pomagał więźniom lub współpracował z naszą konspiracją).
-wermachtowców z oddziałów biorących udział w pacyfikacjach poddać śledztwu. Tym którzy złoża wyczerpujące zeznania darować (tzn. dożywocie w kamieniołomach) pozostałych powiesić.
-pokolenie niemców nie biorących czynnego udziału w wojnie powinno zostać obrócone w niewolników, a po zakończeniu przez nich odbudowy wszystkich zniszczeń można ich ewntualnie zwolnić do domów.
-państwo niemieckie obciążyć kosztami opieki nad wszystkimi kalekami oraz wypłatą rent dla dzieci i rodzin ofiar.







