przemyślenia
- czwartek, 12, listopad 2020 08:38
- Andrzej Pilipiuk
*
Jak to widzę: Z jednej strony - mam szczerze dość tych wszystkich tęczowych szmat i błyskawic lepionych na szybach - jedno i drugie to prowokacja.
Tęczowa flaga niestety ze znaku pewnej akceptowanej mniejszości staje się symbolem agresji i wojny. W ostatnich miesiącach używano jej m.in. do profanacji symboli reigijnych. Na zachodzie to dziś symbol upodlenia drugiego człowieka - w Polsce nie mamy na szczęście prób legalizacji pedofilii ani nie dochodzi jeszcze do takich skandali jak targi surogatek(!!!).
Błyskawica - to obecnie symbol przemocy wobec najbardziej bezbronnych, pogardy wobec drugiego człowieka. Oraz tego że ma się w )*( normy i zasady naszego społeczeństwa. W radykalnej formie - znak ruchów żądających aborcji na życzenie. W łagodniejszej - już "tylko" postnazistowskiej eugeniki - swobody decydowania o tym kto będzie żył a kogo wolno bezkarnie zamordować...
*
Z drugiej strony - nasz "ruch narodowy" różnych odcieni to niestety zadymiarze i debile niezdolne pojąć nawet tego że w Polsce nie ma miejsca na hajlowanie... Bez przerwy dają się na tym przyłapać. Ruch destrukcyjny - o ile kibole potrafią się czasem skrzyknąć i wykonać prace społecznie użyteczne o tyle łysi jakoś na to nie wpadli... Ci normalnejsi którzy chcą po prostu spokojnie budować fajny dostatni kraj w oparciu o idee narodowe - toną w masie łysych troglodytów...
*
Czy to narodowcy spalili to mieszkanie? Z jednej strony: są wśród nich ludzie tak głupi że jest to całkowicie możliwe. Z drugiej strony była przecież słynna sprawa budki przed ambasadą - dzięki "taśmom sowy" wiemy czyja to była robota... "Straż marszu" nie panuje nad nim - były przecież prowokacje w ubiegłych latach...








