11 listopada

Policja na marszu niepodległości prała narodowców, postrzlelili też dziennikarza "tygodnika solidarność" z broni gładkolufowej... 

Strzał z bliska, w głowę, do starszego mężczyzny (74 lata), gumowa kula utkwiła w uszkodzonej żuchwie.

https://dorzeczy.pl/kraj/160842/szef-s-nie-odpuscimy-sprawy-postrzelenia-fotoreportera.html

do tego na trasie przemarszu wybuchł zagadkowy pożar w mieszkaniu. Zupełnie jakby wracała PO-muna.

*

Cała ta "akcja" po kilku tygodniach bardzo pobłażliwego traktowania zadymiarzy spod znaku błyskawicy...

*

nie pałam szczególną miłością do naszych narodowców - ale widzę tu ewidentny brak symetrii. lewackim śmieciom wolno demostrować, wolno niszczyć auta, pomnki, elewacje budynków (w tym kosciołów!) wolno zakłócać msze i inne uroczystości. 

"prawakom" nie wolno maszerować...

*

Głupi błąd - PiS pluje w ten sposób na potencjalnego sojusznika i przyspiesza odpływ młodych ludzi których kuszą organizacje bardziej radykalne programowo. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/