Krótko w temacie

Patrząc obiektywnie - cały syf który mamy za oknem to efekt tego że w warunkach ogromnego napięcia społecznego spowodowanego pandemią ktoś wrzucił odbezpieczony granat do szamba. I ludziom odwaliło.

Kto tego dokonał i dlaczego akurat teraz? ewidentnie chodzi o zrobienie zadymy - bo logiczne byłoby najpierw wprowadzić lock-down a potem dowalić ustawę i mieć spokój bo potencjalni protestujący nie mogliby wyjść z domów. Kaczyński jest sprytny i pewnie tak by to zrobił dedukuję zatem że to jednak robota kogoś innego.

Co gorsza - wyroki TK są ostateczne i nie istnieje żadna procedura odwoławcza. Tymczasem można to było uregulować ustawą lub rozporządzeniem ministra zdrowia. A w razie czego modyfikować...

Jako katolicki fundamentalista odrzucam aborcję z wyjątkiem sytuacji gdy krytycznie zagrożone jest życie kobiety. W przypadku ciąży pozamacicznej - sorry - z dziecka i tak nic nie będzie więc lepiej by do piachu poszło dziecko i tak już skazane a nie i matka i dziecko. pozostają pytania natury teologicznej czy ochrzcić przed wykonaniem wyroku...

Zarazem jestem realistą - zakaz dużo nie da - granice są otwarte... zdrowie kobiety - tu niestety problem jest uczciwość ludzka - bo potem mamy przypadki takie jaka ta całą alicja tysiąc... jak się dobrze poszuka znajdzie się ginekolog dla którego depresja też będzie zapaleniem zielonego światła...

Na miejscu rządzących podszedłbym inaczej. Zacząć należało od poprawy warunków dla rodzin posiadających dzieci z niepełnosprawnością. Potem wprowadzić zakaz aborcji eugenicznych z zastrzeżeniem że odnosi się do konkretnych schorzeń. (np. zespół Downa) Podkreślić że takich dzieci nie trzeba wychowywać samodzielnie - naprawdę jako społeczeństwo jesteśmy w stanie udźwignąć koszt opieki nad tymi kilkuset przypadkami... ograniczać "ewolucyjnie" skalę zjawiska. ciężkie wady wodzone - tu dużo nie wykombinujemy - bo to faktycznie dla niektórych nie do udźwignięcia.

Nie da się przeprowadzić aborcji w Polsce - śmigną za granią i tyle. Ale ludzie powinni mieć świadomość innych rozwiązań - hospicja perinatalne już w Polsce istnieją. Powinny być szerokie możliwości dostępu do tego typu opieki. Ginekolodzy niestety bardzo często naciskają na aborcję.

Podejście "techniczne" do kwestii życia ludzkiego nie powinno mieć miejsca. Z czasem wraz ze zmianą świadomości i podejścia ludzi można by prawo zaostrzyć - albo i nie będzie potrzeby. Od strony inżynierii społecznej - sprawę trzeba stawiać jasno: aborcja powinna być jednoznacznie napiętnowana jako patologia występująca u marginesu społecznego.

Feminizm powinien być zwalczany jako ideologia totalitarna.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/