Pseudokontrola kopertowa...

                Byłem świadkiem przykrej sytuacji. Dwie babki mniej więcej w moim wieku wepchały się w do budki z goframi i ignorując kolejkę (oraz trwający proces technologiczny) zaczęły ujadać. Ton chamsko - kategoryczny. Kontrola skarbowa. Okazać kasę fiskalną. Na jakiej podstawie szacujecie liczbę wydanych porcji. Kto jest właścicielem. Podać do niego numer telefonu.

                Wtrąciłem się sugerując by okazały legitymacje służbowe i dodałem że można by trochę grzeczniej, w końcu są urzędniczkami państwowymi. Babska podzieliły się rolami jedna dalej opierniczała sprzedawczynię druga ostro wsiadła na mnie. Fakt że ktokolwiek ośmielał się wtrącać i żądać czegokolwiek doprowadził ją wyraźnie do szewskiej pasji.

                Przypuszczam że babki po prostu odwalały lewiznę – przyszły, postraszyły sprzedawczynię, postraszyły właściciela, zainkasowały łapówę i poszły w diabły to znaczy szukać kolejnego frajera do oskubania. Świadczą o tym dwa fakty – po pierwsze odmowa okazania pełnomocnictw, po drugie dziwna godzina kontroli – nijak mająca się do pory urzędowania, po trzecie agresja wobec osoby wytykającej niewłaściwy tryb przeprowadzenia kontroli. Czuły się nie do końca pewnie, pokrywały to emisją werbalną i to było widać.

                A jak to powinno wyglądać? Normalnie, profesjonalnie – jak swego czasu na bazarze przy ul Banacha. Dzień dobry inspektor XXXX, oto moja legitymacja służbowa, przeprowadzamy niezapowiedzianą kontrolę zleconą przez urząd skarbowy YYYY, na podstawie ustawy numer ZZZZ z dnia... Kontrola obejmuje homologację i oplombowanie kasy fiskalnej. Proszę obsłużyć tego pana a potem na 5 minut zamknąć stoisko. Można? Trzeba…

                Dlatego sądzę że kobitki po prostu poszły skubnąć kopertę. Przypuszczalnie gdyby w kolejce znalazły się jeszcze 2-3 równie zdecydowane osoby zdołalibyśmy je po prostu wystraszyć i przepędzić, może nawet należało dokonać obywatelskiego zatrzymania i zadzwonić po „smutnych”? Pewnie należało też zdarzenie zarejestrować – w razie podejrzenia przestępstwa w toku materiał dowodowy wolno gromadzić…

                W Nowym Testamencie najbardziej pogardzaną i znienawidzoną grupą społeczną są celnicy – czyli lokalni poborcy podatków, zarówno tych „rzymskich” jak i nałożonych przez Heroda Antypasa. Samo utrzymywanie z nimi stosunków towarzyskich było surowo potępiane. Zbliżamy się do tego etapu… Na razie nasi celnicy czują się na tyle mocni by brać innych „na krzyk”.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/