zagadkowa rozróba...
- poniedziałek, 17, czerwiec 2013 21:02
- Andrzej Pilipiuk
Wczoraj doszło do zagadkowego aktu homofobii. Ktoś podobno dał w zęby posłowi biedroniowi. Albo go spoliczkował. Albo nakopał w rzyć. Przybyły patrol policji szybko ujął sprawcę który spędził noc w komisariacie. Podobno była to kobieta. Albo biła kobieta, ale ujęto sprawcę płci męskiej. (hmm… czyżby środowisko LGBT miało już biedronia dość?) Do tego pobity nie potrafił wskazać urazów będących wynikiem pobicia.
Ech dziennikarze – rozumiem że przyszedł rozkaz walczyć z ciemnogrodem i bronić sponiewieranego posła – ale u diabła przed łgarstwami trzeba ustalić zeznania. Ośmieszacie się…
*
Portal niezalezna.pl ustalił że zatrzymano kobietę i towarzyszącego jej mężczyznę, który chyba jednak posła nie bił, bo był tak pijany że przesłuchanie okazało się niemożliwe. Są też zeznania grupy ludzi towarzyszących biedroniowi.
*
Czyli co? Jedna kobieta łala posła podjudzana przez towarzysza (który też by bił ale ledwo trzymał się na nogach) a kilku zdrowych gejów nie było wstanie powstrzymać furii tej Horpyny? Na szczęście biła widowiskowo ale niezbyt mocno - ślady nie zostały...








