bieda, pazerność i głupota.
- środa, 27, maj 2020 10:46
- Andrzej Pilipiuk
Moglibyśmy już dziś odetchnąć z ulgą i zacząć zapomniać o zarazie. A za miesiąc spokojnie jechać na wakacje.
Przegrywamy.
Powodów jest kilka - ale trzy najważnijsze to: bieda, pazerność i głupota.
Zarazę można było wygasić - gdybyśmy po prostu gremialnie posiedzili kilka tygodni w domach.
Jesteśmy społeczeństwem biednym i żyjącym mocno na kredyt. Zdecydowana większość Polaków po prostu nie może pozwolić sobie na 2-3 miesiące siedzenia w domu. Trzeba zarabiać, trzeba chodzić do roboty. Trzeba płacić raty, odsetki, czynsze, składki... Trzeba rwac każdą możliwą robotę. Potem są tragedie - jak ta gdy pielęgniarka zawlokła chorobę ze szpitala w którym pracowała do domu starców gdzie miała dodatkowe pół etatu... Większości polskich firm nie stać by dać pracownikom 2-3 miesiące płatnego urlopu. Ogromna część ludzi do roboty mimo epidemii jeździ komunikacją miejską...
Ogromny odsetek naszych pracowdawców to janusze biznesu. Kapitalizm w Polsce budowali ludzie którzy mieli pieniądze w 1989-90 roku - uwłaszczone w latach 90-tych bydło: staliniątka, ubeczątka, milicyjne synki, złodzieje i bazarowe cwaniaczki. Dziś interesy przejmuje ich progenitura - dziedzicząca tamten etos pogoni za kasą i sznyt bezwzględnej eksploatacji drugiego człowieka... Janusz biznesu nie odpuści pracownikowi. czy ma to sens czy nie - skoro coś tam płaci - będzie żądał obecności w robocie. A że ludzie są biedni - ulegną.
O głupocie pisałem niżej. Większość Polaków zachowuje ostrożność. To m.in. dzięki temu od początku epidemii umarło u nas tyle osób co we Włoszech czy Hiszpanii umiera DZIENNIE. Ale obok żyją ludzie którzy nie rozumieją powagi sytuacji. Bagatelizują. Wypierają. "wiedzą lepiej". Ganiają po sklepach. Imprezują. Korzystają z podziemia fryzjersko-tipsiarskiego...
*
Wiele tragicznych wypadków na drodze dotyka ludzi którzy jeżdżą rozsądnie i ostrożnie, zadbanymi sprawnymi samochodami. Giną bo jakiś pijany debil rozsypującym się gratem wypadł na czołowe...
Z epidemią jest podobnie - ci rozsądni chorują i umierają przez debili.









