Długie ręce ubecji...

                Przy okazji „nocy teczek” wraca wspomnienie innej ohydnej sprawy. Ubecja na początku lat 90-tych była jeszcze przerażająco silna. Przypominam sobie sprawę ucieczki Moniki Kern i to jak wykorzystano naiwną nastolatkę by zniszczyć karierę polityczną jej ojca – powszechnie szanowanego, zasłużonego opozycjonisty, obrońcy w procesach politycznych, wicemarszałka sejmu, mecenasa Andrzeja Kerna.

Pamiętam też rolę jaką odegrali w tej akcji cynlge z "wybiórczej"

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/