hmm...
- czwartek, 05, marzec 2020 17:50
- Andrzej Pilipiuk
https://www.fronda.pl/a/skoro-to-michnik-to-byl-napastowany,141023.html
Poseł Tarczyński spotkawszy w pociągu niejakiego adama michnika kazał mu pozdrowić brata stefana michnika - ukrywającego się w Szwecji stalinowskiego mordercę.
Lewica lamentuje że jak to tak można. I że nikt nie odpowiada za swoich krewnych. Jak to widzę ja?
1) z ubecją, zdrajcam ojczyzny i marginesem społecznym w ogóle nie należy gadać. Ja bym się do jakiegoś tam michnika w ogóle nie odzywał. Jak oni zagadną - nie odpowiadać. Z drugej strony rozumiem naturalny odruch posła by pokazywać łajdakom tz. dezaprobatę społeczną.
2) Padł argument że nie odpowiadamy za naszych rodziców, braci, dzieci, krewnych. Ok. Nikt nie wybiera sobie w jakiej rodzinie się urodzi - ale gdy ktoś świadomie i dobrowolnie kontynuuje jej tradycje przyjmuje też odpowiedzialność. Można też zerwać z przeszłością - byli opozycjoniści i działacze niepodległościowi którzy pochodzili z rodzin komunistycznych, ale wybrali tę drugą stronę.
*
Adam michnik jest synem Ozjasza szechtera - człowieka sądzonego przez II RP za kierowanie KPZU - stalinowską jaczejką dążącą do odebrania Polsce niepodległości.
Matka adama - Helena - przedwojenna komunistka, po wojnie pisała stalinowskie podręczniki.
Brat stefan - stalinowski "sędzia" po przyspieszonym kursie, morderca sądowy, a do tego marny oszust - bo utracie stanowiska bezprawnie wykonywał zawód adwokata (!)
Brat jerzy - najbardziej tajemniczy członek rodziny - zetknąłem się z opinią że prawdopodobnie był szpiegiem PRL tzw. "nielegałem" zlikwidowanym przez CIA w bardzo podejrzanym wypadku samochodowym w Nowym Jorku.
Sam adam michnik - krytykował realny socjalizm z pozycji jeśli dobrze interpretuję neotrockistowskich. Działał w KOR (niezbyt aktywnie) w latach 80-tych wiele razy był zatrzymyway przez ubecję i milicję - ale z tego co wiadomo nie był nigdy np. skatowany przez tzw "nieznanych sprawcców". Do tego ma syna z panią prokurator z Gdańska. (czołowy opozycjonista uwiódł prokuratorkę rezimu? - SZACUN).
NIESTETY - POSTAWA ADAMA MICHNIKA PO 1989-TYM TO WSTYD I HAŃBA.
uczynił naprawdę wiele by oprawcy z UB i SB wywinęłi się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje zbrodnie. Oprawcę głównego - Kiszczaka nazwał nawet "czołowiekiem honoru". Gazeta wyborcza odegrała kluczową rolę w rozmydlaniu odpowiedzialności i w niszczeniu środwiska UPR, KPN a w późniejzych latach także ROP.
Michnik wspierał i legitymizował dzałania wielu ludzi I środowisk działających na szkodę Polski i Polaków.
Ergo: adam michnik wpisał się w niechlune stalinowskie tradycje swojej rodziny. Rola którą odegrał była w podobnym stopniu destruktywna co rola jego rodziców i brata stefana. Pamięci ojca bronił wytaczając procesy ludziom którzy uważali go za zdrajcę. Bronił też nie raz brata.
TYM SAMYM WZIĄŁ NA SIEBIE CZĘŚĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA NIEUKARANE ZBRODNIE PRZODKÓW I KREWNYCH.
Nikt nie żądał od adama michnika by (jak to było praktywona w czasac jego rodziców) publicznie potępił brata, albo żeby zarządał jego ekstradycji i postawienia przed sądem.
Więzy krwi traktujemy z pewną delikatną wyrozumałością... Ale MÓGŁ MILCZEĆ. Nie musiał bronić ani wybielać bandyty w mundurze.
Bronił? PRZYJĄŁ CZĘŚĆ WINY NA SIEBIE.







