o tolerancji
- niedziela, 09, luty 2020 08:22
- Andrzej Pilipiuk
w Polsce 99% ludzi jest hetero. Uważam że jesteśmy społeczeństwem po pierwsze bardzo konserwatywnym i większość naszych LGBT raczej się ze swoim hobby nie obnosi publicznie. Biedroń w najlepszych latach był w stanie na swoje wiece i pochody skrzyknąć do 3 tyś uczestników (w tym goście z zagranicy). Po prostu większość nie widziała w tym sensu.
Jesteśmy też społeczeństwem bardzo tolerancyjnym, przez co aktywiści LGBT nie mogą zassać od zachodnich fundacji odpowiednio grubej kasy na zwalczanie homofobii. Stąd festiwal coraz głupszych i coraz paskudniejszych prowokacji i mokre sny o homo-trupach...
tzw "homofobia" w razie zaostrzenia "walki klasowej" może zadziałać podobnie jak antysemityzm. Z łajdactwa żydowskich lichwiarzy czy fabrykantów motłoch wybijał szyby żydowskim szewcom. Za wyczyny kilku durni z warsiaffki których stać na mieszkanie na chronionym osiedlu, szyby polecieć mogą u spokojnego nieszkodliwego homoseksualisty w Płocku... Tak to działa. Identyfikacja swój-wróg i przyporządkowywanie do określonych grup - mechanizmy stare jak sama ludzkość. Odnoszę wrażenie że homo-aktywiści dążą do takiego własnie scenariusza. Ktoś mało ważny posłuży za nawóz historii oni będą przed kamerami udawać przerażonych.
Lesbijek raczej nikt się nie czepia. Nie są odbierane jako zagrożenie. Z gejami jest ostrzej - bo niestety w tym środowisku pedofilia i efebofilia występuje o wiele częściej niż u hetero, można zarzykwać stwierdzenie że w środowisku jest na takie zachowania znacznie większe przyzwolenie, pamiętamy też świetnie wielkie afery homo-pedofilskie III RP. Niestety nasi homocelebyci i zorganizowane środowiska jakoś nie mogą się zdobyć by publicznie odciąć się od pedofilii... Dwu nawet publicznie zadeklarowało się jako pedofile... A niestety problem jest i to grubszy - tyle że dziennikarze boją się temat ruszyć. Tylko czasem coś szczególnie drastycznego wypłynie jak ten gwałt i mord na 3 latku...
zaostrzenie przepisów odnośnie wieku przyzwolenia dla stosunków homoseksualnych, wprowadzenie zasady że to wyłącznie dla pełnoletnich i dopilnowanie sprawy, solidne natarcie uszu aktywistom - rozwiązałoby wiele konfliktów.
Wychodzę od idei "żyj i pozwól żyć innym". Biega mi tyko o to by większość nie skakała po mniejszości w podkutych buciorach i by mniejszość nie kąsała większości po łydkach. To proste - ale dla wielu za trudne.
Granice?
-po pierwsze nie powinno być przywilejów. Celebryta/ksiądz/polityk napił się i spowodował wypadek? - no do pierdla jak zwykły człowiek.
-po drugie powinna być transparentność - bez ukrywana faktów, wyroków, statystyk etc.
-po trzecie chcesz mieszkać w Polsce? No to szanuj ten kraj i jego dorobek. W przestrzeni publicznej nie powinno być manifestacji poglądów drastycznie sprzecznych z tradycją kraju lub poglądami zdecydowanej większości
-po czwarte - dobro innych. Ochrona obywateli - w szczególności kobiet i dzieci - przed wyzyskiem, wykorzystaniem seksualnym, innymi formami przemocy tak indywidualnej jak i instytucjonalnej...
-Wiadome mniejszości religijne? Wypad do domu chłopaki i wróćcie za 500 lat jak poradzicie sobie z opanowaniem demokracji, podstawowych praw kobiet, wyleczcie się z pedofilii i zrezygnujecie z uboju rytualnego.
Kraj mamy duży - pomieścimy się wszyscy. Mogą współistnieć u nas wspólnoty życia konsekrowanego, komuny anarchistów i miasto będące strefą dobrowolnego osiedlenie dla gejów też by się zmieściło. (w Kaliforni mają coś podobnego). Feministki mogą pozakładać firmy gdzie zatrudnią tylko kobiety, każdy właściciel danego biznesu powinien też mieć prawo doboru pracowników i klienteli - wedle kształtowanej przez siebie polityki wizerunku firmy.
Knajpa tylko dla kobiet? Nie widzę problemu. (była w Częstochowie). Gejowska kancelaria pośrednictwa pracy? - Czemu nie. Klub tylko dla facetów? ok. Hotel tylko dla lesbijek? Czemu nie. Lokal zakazany dla gejów? Ok. Tyko prosty kod do oznaczania drzwi. wiem gdzie wchodzę, albo gdzie mam się nie pchać i tyle.








