Smutne
- wtorek, 21, maj 2013 21:47
- Andrzej Pilipiuk
Policjant-sadysta który w 2011-tym roku zaatakował i skatował przypadkowego uczestnika Marszu Niepodległości został wreszcie skazany. Sądowi rozeznanie ewidentnej i dobrze udokumentowanej sprawy zajęło półtora roku. Wyrok oczywiście śmieszny – jak naplucie w twarz ofierze. Gliniarz który splamił mundur swojej formacji otrzymał 1,5 roku odsiadki …w zawieszeniu, oraz 8 lat …zakazu pracy w Policji. (Zapewne bez większego problemu zatrudni się jako ochroniarz albo strażnik miejski).
Uzasadnienie wyroku? – działanie w stanie silnego stresu. Oskarżyciel usiłował przeforsować tezę, że policjant dopuścił się …czynu chuligańskiego. (za to grozi poważniejsza kara…) Sąd jednak nie przychylił się to tej kwalifikacji. „Nie-chuligana” w mundurze nie skazano na prace społeczne ani na zapłacenie nawiązek na cele charytatywne. Kierujący akcją nie zostali w żaden sposób skarceni. Komendant wojewódzki nie przekazał przeprosin za zachowanie podwładnego.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Bezpośrednio po zdarzeniu jakiś sędzia skazał …ofiarę napaści. (potem to odkręcano). Sędzia odebrał fałszywe zeznania gliniarza-sadysty i jego kumpli i wedle nich wydał wyrok. Odmówił za to uznania za dowód krążącego już w sieci filmu z zajścia. O tym by gliniarze zostali ukarani za krzywoprzysięstwo a dyspozycyjny sędzia dostał po uszach za skazanie niewinnego (i poszkodowanego!) człowieka – nie słychać…
Jeśli kraj ma jakoś funkcjonować obywatele muszą mieć zaufanie do służb mundurowych i aparatu wymiaru sprawiedliwości. Tylko skąd brać to zaufanie jeśli dzieją się takie rzeczy? Smutne to...







