To tylko miłe gesty...

https://www.fronda.pl/a/prezydent-odwiedzil-matke-emila-barchanskiego,137638.html

W skrócie: był sobie licealista który zaangażował się w działania podziemnej organizacji załozonej przez jego kolegów. W zasadzie akcję przeporwadzili jedną - podpalili pomnik dzierżyńskiego. Barchańskiego aresztowano. Był katowany przez ubeków. Złamany w śledztwie poten niezwykle godnie zachował się w sądzie...  

tu można sobie doczytać: 

https://pamiec.pl/pa/teksty/artykuly/16881,EMIL-BARCHANSKI-OSTATNIA-OFIARA-DZIERZYNSKIEGO.html

Trochę filozof, troche poeta,spisywał wiersze i przemyślenia. Gadał o tym sporo z sąsiadem - studentem. A potem wyłowiono z Wisły zwłoki chłopaka. Sąsiad bardzo plątał się w zeznaniach - tj. matce zamordowanego gadał jakieś kompletne bzdury. Niczego nie udowodniono nikogo nie skazano. Nawet zeszyt z poezjami wyparował. 

A co za problem złapać tego Huberta - wsadzić do celi z recydywą na tydzeń i potem niech szczerze opowie wszystko co wie z nazwiskami ubeków włącznie. Po co w ogóle patyczkujemy się z tym bydłem? czekamy aż zabiorą tajemnice reżimu jaruzela do grobów?  

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/