ciekawe
- wtorek, 19, listopad 2019 10:20
- Andrzej Pilipiuk
https://www.tvn24.pl/wroclaw-wyrok-w-sprawie-pobicia-przemyslaw-witkowskiego,986095,s.html
Fakty są takie: dziennikarz oberwał najpierw grubym słowem, a potem jeszcze dostał nielichy łomot. (złamany nos etc.)
Sprawcę pobicia ustalono i wsadzono na rok do pudła. On wprawdzie twierdził że doszło do obystronnej wymiany ciosów i po prostu starcie wygrał - ale kto by go tam suchał...
Wczorajszy wyrok na najsztuba pokzuje jasno - lewicowi dziennikarze są pieszczoszkami nadzwyczajnej kasty i z dziennikarzem w sądzie po prostu nie da się wygrać...
Generalnie uważam że ludzie nie powinni tuc się na ulicah po gębach. Nie popieram też smarowania napisów na murach.
*
Teraz najciekawsze - za co dziennikarz został pobity? Ano skrytykował głośno napis na murze "Stop pedofilom z LGBT". Być może bjący był jego dumnym twórcą? Tego nie wiemy.
Hmm... Możliwości są trzy - i wszystkie mocno kompromitujące...
1) Dziennikarz nie chce, lub nie uważa za konieczne oczyszczenia ruchów LGBT z pedofili.
2) Uważa że członkom ruchów LGBT wolno uprawiać pedofilię
3) Uważa że w LGBT pedofilia nie występuje, lub jest marginesem i absolutnie i nie należy tych srodowisk utożasamiać. (to najbardziej prawdopodobne)(acz przerażająco naiwne...).
*
A ja bym chciał żeby dziennikarze podali nam wreszcie twarde liczby dotyczące przestępczości seksualnej w tych kręgach. Może nie mamy się czego bać. A może wręcz przeciwnie...
Mam chyba prawo wiedzieć. Poznać skalę zjawiska...








