Zamach na harcerstwo
- wtorek, 07, maj 2013 13:00
- Andrzej Pilipiuk
„Ruch plastikowego” wraz z PO szykują bezprecedensowy zamach na harcerstwo. Zgodnie z planowaną ustawą ZHR – odwołujący się wprost do wartości chrześcijańskich prawdopodobnie zostanie albo upokorzony albo wręcz zdelegalizowany. Szczegóły tu: http://niezalezna.pl/41054-tusk-i-palikot-chca-zlikwidowac-katolickie-harcerstwo
W latach 50-tych podejmowano już próbę zawłaszczenia harcerstwa i przekucia go w szkołę janczarów. Zastąpiono krzyż harcerski tzw. „czuwajką”, zmieniono status, wyrzucano niedobitki przedwojennych instruktorów. Po kilku latach na fali odwilży po śmierci stalina wycofano się z tego. Liczba około 3 tysięcy działaczy harceskich skazanych w tym okresie za działalność „antypaństwową” pokazuje skalę oporu przed sowietyzacją organizacji.
ZHR jest dla lewicy solą w oku. Przypomnę tylko dla porządku że organizacja ta powstała kompletnie „od czapy”, grając na nosie totalitarnemu państwu. Na początku lat osiemdziesiątych gdy ZHP degenerowało się w oczach, doszło do buntu grupy instruktorów pragnących powrotu do dawnych ideałów harcerskich. Ferment trwał przez całą dekadę, postawały niejawne struktury wreszcie „nielegalne” nie kontrolowane przez władzę drużyny. Nie wiadomo jak się obecna zadyma skończy – trzeba jednak być gotowym na naprawdę różne scenariusze, z koniecznością ponownego powołania struktur niejawnych włącznie.
Z teologicznego punktu widzenia widać wyraźnie jak bardzo diabłu i jego sługusom brakuje mocy twórczej. Ateiści najwyraźniej nie są zdolni do wymyślenia własnej atrakcyjnej organizacji młodzieżowej. Dysponują dostępem do gigantycznych pieniędzy ale nie potrafią ich użyć by zrobić coś własnego. Nie są w stanie skopiować nawet sowieckich organizacji pionierskich czy komsomołu. Nie potrafią odtworzyć idei przedwojennego czerwonego harcerstwa. Umieją tylko ukraść coś co zbudowali inni. Napluć do cudzej zupy, zniszczyć, rozwalić i podeptać efekty cudzej pracy. I znowu wraca kwestia audytu. My - potomkowie gospodarzy tej ziemi możemy zapytać palikota co robił jego dziadek w czasie wojny. tuska pytać nawet nie musimy...







