Trudna rocznica

To trudna rocznica. Bohaterski zryw – nieudany – okupiony śmiercią 180 tyś ludzi i zniszczeniem całego miasta. Tradycyjnie wiesza się wszystkie psy na dowódcach którzy podjęli decyzję. Pedagogika wstydu od dawna tłoczy nam do głów że to my Polacy jesteśmy wszystkiemu winni. Dla mnie to odrażające.

Pora powiedzieć wprost: winni są niemcy – którzy mordowali. Ich w sumie obwiniamy za tę sytuację najmniej – naród głęboko patologiczny, naród morderców i grabieżców po prostu kolejny raz uległ swoim pierwotnym instynktom. Znamy ich dobrze – mordują nas i grabią od ponad tysiąca lat.

Winni są ruscy. Zapominamy o tym – radiostacja „Kościuszko” zagrzewała do chwycenia za broń obiecując wszelką możliwą pomoc ze strony Armii Czerwonej. Gdy przyszło co do czego dali szkopom wolną rękę, a gdy berlingowcy chcieli forsować Wisłę – zabronili. Do tego AK miało niezłe doświadczenia współpracy – wspólnie sowietami wyzwoliliśmy Wilno i Lubin.

Lipiec 1944 był pasmem szybkich zwycięstw – Niemcy cofali się w panice. Stalin mógł zakończyć wojnę w 1944 ale wstrzymując natarcie na warszawę dał szwabom 6 miesięcy luzu. Zreorganizowali obronę. Przełamywane kolejnych rubieży obronnych kosztowało ZSRR i armie sojuszników setki tysięcy zabitych.

Winni są też nasi pseudosojusznicy – gdy Stalin zabronił lądować na swoich lotniskach angielskim samolotom należało wstrzymać dziadowi jakąkolwiek pomoc militarną.

O co obwiniać należy dowództwo AK? Co najwyżej o naiwność. Ale innego wyjścia nie było – musieli siąść przy stole z szulerami…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/