Czy warto kumplować się z Rosją?

ZSRR pakował garściami kasę w tworzenie na całym świecie organizacji lewicowych. Taktykę te opisał Igor Bunicz w swojej książce „Złoto dla partii”. Miliony dolarów przekazywano np. komunistycznej partii USA. Taktyka ta była nieszczególnie skuteczna zatem nie redefiniując celów zmieniono ją. Od końca lat 60-tych ZSRR finansował ruchy pacyfistyczne, kontrkulturowe i ekologiczne. Jednocześnie finansowano inspirowano i zadaniowano terrorystów w rodzaju RAAF. Obecnie Rosja nadal pracuje nad rozkładem społeczeństw zachodnich. Tylko że inwestuje dziś w tworzenie organizacji narodowych i faszystowskich.

Problemem polskich narodowców jest po pierwsze kompletna nieznajomość historii i nieumiejętność wyciągania z niej wniosków. Efekty są groteskowe. Nasi narodowcy miziają się intelektualnie ideą panslawistyczną – zapominając że głównym katem narodów słowiańskich była zawsze Rosja czy to biała czy to czerwona… O idei prometejskiej nawet nie słyszeli. Nasi narodowcy łatwo dają się wkręcać. Potępiają zbrodnię wołyńską – ale jednocześnie często wierzą w narrację że Katyń to nie jest zbrodnia rosyjska tylko robota żydów którzy od środka opanowali NKWD. O operacji polskiej – najczęściej nie słyszeli.

Nasi narodowcy niestety nie znają rosyjskiego. Gdyby znali przynajmniej podstawy i umieli czytać cyrylicą to po pierwsze byliby w stanie przeglądać rosyjskie (i ukraińskie) strony internetowe i zaznaczać sobie artykuły do przepuszczenia przez tłumacza google. Po drugie byliby w stanie oglądać współczesne rosyjskie filmy – co pozwoliło by im poznać i ocenić życie codzienne i kulturę „bratniego” narodu. Wiadomo – świat widziany w TV czy kinie bywa fałszywy. To nazbyt uładzony, to znów przerysowany. Ale takie rzeczy jak ogólny poziom życia, czy kulturę stosunków międzyludzkich daje się wydedukować. Polskim narodowcom przydała by się wycieczka na drugą stronę Bugu. Na Ukrainę, na Białoruś, do Rosji.

Polskim narodowcom przydałby się kalkulator i rocznik statystyczny. Ot tak żeby mogli policzyć i zestawić liczby. Tak aby mogli samodzielnie zbadać mity narosłe wokoło rzekomej zamożności Rosji. Rosja robi wrażenie – ogromny kraj zasobny w surowce wysyłający r]co i rusz rakiety w kosmos. A potem patrzymy na liczby. Po odjęciu wpływów ze sprzedaży ropy i gazu wielka Rosja na PKB podobny do malutkiej Belgii…

Rosja w wizjach narodowców jest mocarstwem. Wierzą że gdy muzułmanie zaczną demolować Europę przyjdzie z pomocą ratując cywilizację białego człowieka… Tylko że to „mocarstwo” nie poradziło sobie z maleńką Gruzją, wierzgającą co i raz Czeczenię podbiło i okupuje dopiero po wybiciu ok ¼ populacji, słabej Ukrainy najechać i podbić już nie ryzykowali. Narodowcy nie widzą też jednego – w Rosji przeprowadza się około miliona aborcji rocznie…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/