Strajk zawieszony od soboty...

Część nauczycieli uważa że Broniarz ich zdradził i chceliby kontynuować akcję. Część pewnie oddetchnęła z ulgą że już nie muszą pajacować.

Co wygrali tym strajkiem? NIC. Rząd wytrzymał presję i ma nadal te same propozycje. 

Co stracili? Resztę szacunku, twarz, niektorzy stracili honor... 

*

Koszta? Cała hucpa miała uderzyć w rząd  ale tu para poszła w gwizdek. Zapomnieli idioci że "Rząd się wyżywi". PiS i patrząc szerzej - władza - spała spokojnie. Oni sobie spokojnie pracowalli i czekali aż strajk się wypali. Podjęli trochę działań by zapewnić odbycie się egzaminów. Przygotowali tylko plan awaryjny - pewnie w najgorszym razie dali by dzieciakom promocję bez egzaminów. Przetrzymali broniarza...  

Strajk uderzył w rodziców. Ja mogłem poświęcić prawie 3 tygodnie - książka napisana, w redakcji. Są ludzie którzy musieli brać urlopy by zostac z dziećmi w domu. Są ludzie którzy pracują ciężko i za marne grosze a tu stracili np 12-15 dniówek.

Oni nie odpuszczą. Stracili i to nie mało. Tysiące z nich nie pojadą w tym roku z dziećmi na wakacje. Urlopy wybrane, po kieszeni też część dostała. Większość nie przyjęła narrracji "winni są kaczyści". Cała niechęć spadnie na belfrów, na dyrekcje, na szkoły. 

Nasze społeczeństwo jest straszliwie poranione przez historię. Pewne mechanizmy działają siłą rozpędu. Jak poradzą sobie nauczyciele gdy zdecydowana większość rodziców będzie nimi otwarcie gardzić?

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/