Okrągły stół?
- niedziela, 14, kwiecień 2019 20:25
- Andrzej Pilipiuk
Władza chce zaraz po świętach zasiąść do rozmów z przedstawicielami ZNP. Premier Morawiecki użył nawet wyjątkowo niefortunnego określenia "okrągły stół".
Rozmowy? Nasuwa się pytanie: z kim niby i po co... Moim zdaniem władza przedstawiła dobre propozycje - zaznaczając ze to wstęp do większego programu przebudowy. Propozycje zostały zignorowane.
Teraz to władza powinna problem olać - niech sobie strajkują aż się znudzą.
*
Wiele problemów współczesnego świata wzięło się z rozmów. Z potraktowania wroga, idioty, wichrzyciela - jako partnera w rozmowie. Z legitymizowania jego obecności w przestrzeni publicznej. Z nobilitowania go poprzez dopuszczenie do stołu, do dyskusji, do środków masowego przekazu.
Nikt nie powiedział w porę marksowi - zabieraj te wypociny, wypad z wydawnictwa, zanim zaczniejsz pieprzyć o kapitale najpierw zdobądź jakąkolwek pracę. I umyj się wreszcie bo śmierdzisz na kilometr.
Nikt nie powiedział w porę leninowi - nie jesteś żadnym prześladowanym filozofem, nie ma podstaw do azylu w Szwajcarii, odsyłamy cię do carskiej rosji na podstawie wystawionych listów gończych.
Nikt nie powiedział w porę hitlerowi - zamknij ryj przegrywie życiowy, mamy w d... jak bardzo skrzywdzili cię żydowscy marszandzi - nie schodzą twoje bohomazy, nie masz kasy na piwo - no to wypad z baru, nikt ci nie będzie w nieskonczoność stawiał.
Tego nie zrobiono w porę - no i mamy co mamy...
*
Czasem po prostu nie warto nawet rozmawiać.








