15 lat temu
- wtorek, 05, luty 2019 09:16
- Andrzej Pilipiuk
Gdy zaczynała się na ostro kapmania tolerancji dla LGBT przekonywano nas że gej to nie pedofil, że to normalni ludzie etc. Tłuczono nam do głów że nie ma żadnego zagrożenia dlla dzieci i mlodzieży.
Dziś mamy "tęczowe piątki" w szkołach, "tęczowe rubryki' w pismach dla rodziców, sektor dla dzieci na paradzie równości, a jedna afera pedofilska goni drugą...
Jednocześnie: żadna polska organizacja "tęczowych" nie zdobyła się na choćby werbalne potępienie pedofilii, ani na deklarację że w ich szeregach nie będzie tolerancji dla takich zachowań.
Miała być tolerancja dla "prześladowanych" - i nagle stajemy w obliczu niechcianych, niekontrolowanych zmian dotykających bezpośrenio życia naszego i naszych dzieci.
*
Podobnie było gdy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej.
Podobnie było z wprowadzeniem reformy emerytalnej.
Przypomnijmy też jak to było z legalizacją eutanazji w Holandii a jak to wygląda po latach.
*
Jesteśmy okłamywani na każdym kroku - cynicznie, na zimno, bezwzględnie. A potem biora nas po plasterku. Jedna zmiana pociąga kalejdoskop kolejnych. Niewielkie rozluźnienie żelaznych zasad, niewielkie uchylenie furtki w ciagu kilku - kilkunastu lat prowadzi do katastrofy...









