"denazyfikacja"
- środa, 30, styczeń 2019 22:08
- Andrzej Pilipiuk
Trafiłem na opinię że po wojnie za zbrodnie nazistowskie skazano na karę śmierci 186 zbrodniarzy.
Nie 186 tysięcy (i tak byłoby pewnie o wiele za mało) ale 186 osób.
*
Oczywiście do tej liczby - na szczeście - nie wlicza się tego co zrobili Sowieci. Można postawić tezę że ZSRR jako jedyne państwo na świecie potraktowało niemców tak jak sobie na to zapracowali.
Przypomnę:
-SS-manów (identyfikowanych po tatuażach) rozwalali natychmiast i bez sądu - jak tylko złapali albo wyłowili z morza innych jenców.
-Członków Waffen-SS z reguły rozwalali - ale Rosjan, Łotyszy i Ukrainców przekazanych przez aliantów traktowali bardziej "ulgowo" - rozwalali tylko oficerów - szerogowców wysyłali na Kołymę i do Workuty - z bezterminowymi wyrokami katorgi.
-Szeregowych wermachtowców wziętych do niewoli pakowali po prostu do łagrów i spec-brygad budowlanych - do odbudowywania tego co sami rozwalili, a zidentyfikowanych saperów - do rozminowywania tego co zaminowali...
*
Patrząc na wszystko co niemcy zrobili w czasie wojny oraz na ich butę, bezczelność i miganie się od odpowiedzIalności po wojnie UWAŻAM ŻE TYLKO SOWIECI PODESZLI NA POWAŻNIE DO PROBLEMU DENAZYFIKACJI ŚWIATA.
*
PS. ZSRR był naszym sojusznikiem. Dlaczego nie zostawił w PRL choć z pół miliona tych jeńców? Do odbudowy Warszawy, do obudowy mostów, do rozminowywania...
*
Wojna się skończyła - ale długo jeszcze zbierała smiertelne żniwo. Dwu studentów archeologii z mojego rocznika zginęło na niewypale jeszcze w roku bodaj 1997!







