"denazyfikacja"

Trafiłem na opinię że po wojnie za zbrodnie nazistowskie skazano na karę śmierci 186 zbrodniarzy.

Nie 186 tysięcy (i tak byłoby pewnie o wiele za mało) ale 186 osób.

*

Oczywiście do tej liczby - na szczeście - nie wlicza się tego co zrobili Sowieci. Można postawić tezę że ZSRR jako jedyne państwo na świecie potraktowało niemców tak jak sobie na to zapracowali.

Przypomnę:

-SS-manów (identyfikowanych po tatuażach) rozwalali natychmiast i bez sądu - jak tylko złapali albo wyłowili z morza innych jenców.

-Członków Waffen-SS z reguły rozwalali - ale Rosjan, Łotyszy i Ukrainców przekazanych przez aliantów traktowali bardziej "ulgowo" - rozwalali tylko oficerów - szerogowców wysyłali na Kołymę i do Workuty - z bezterminowymi wyrokami katorgi.

-Szeregowych wermachtowców wziętych do niewoli pakowali po prostu do łagrów i spec-brygad budowlanych - do odbudowywania tego co sami rozwalili, a zidentyfikowanych saperów - do rozminowywania tego co zaminowali...

*

Patrząc na wszystko co niemcy zrobili w czasie wojny oraz na ich butę, bezczelność i miganie się od odpowiedzIalności po wojnie UWAŻAM ŻE TYLKO SOWIECI PODESZLI NA POWAŻNIE DO PROBLEMU DENAZYFIKACJI ŚWIATA. 

*

PS. ZSRR był naszym sojusznikiem. Dlaczego nie zostawił w PRL choć z pół miliona tych jeńców? Do odbudowy Warszawy, do obudowy mostów, do rozminowywania...

*

Wojna się skończyła - ale długo jeszcze zbierała smiertelne żniwo. Dwu studentów archeologii z mojego rocznika zginęło na niewypale jeszcze w roku bodaj 1997!

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/