Z kuźni
- środa, 23, styczeń 2019 16:30
- Andrzej Pilipiuk
Ukryli się w krzakach malin. Zrobili to w ostatniej chwili bo na ścieżce pojawił się kolejny zjawiskowo przebrany członek klanu. Stary Izydor Bardak pomalował gębę na brązowo. Jakaś domieszka ormiańskiej lub gruzińskiej krwi zaopatrzyła jego twarz w haczykowaty jakby trochę indiański nochal. W czarnej peruce z warkoczem, pióropuszu i w odpowiednim stroju wyglądał jak rasowy Apacz. Tylko na nogach miał góralskie kierpce zamiast mokasynów.








