jeszcze o filozofii

Jean-Jacques Rousseau – przykład filozofa nowożytnego… Facet bardzo nieciekawy – a jego postawa jest moralna - odrażająca. Bardzo nie lubił pracować. Całe lata utrzymywały go bogate kochanki. Gdy zaczął coś tam zarabiać na swoich wypocinach i znalazł sobie żonę - pięcioro dzieci zaraz po urodzeniu pooddawał do przytułków. Uważał że państwo to umowa społeczna (ze mną nikt się na nic nie umawiał!!!) oraz stworzył mit „szlachetnego dzikusa”. (profesor B.Malinowski delikatnie mówiąc uważał inaczej…) Jednocześnie Rousseau nie uznawał Murzynów za ludzi i sądził że nie posiadają duszy. Był zwolennikiem niewolnictwa – uważał że gdyby płacić pracownikom plantacji bardzo wzrosłyby w Europie ceny kawy i cukru…  (bardzo podbne myśli wyrażał też Wolter - on uważał że Murzyni nie moga mieć duszy bo nie zniosłaby umieszczeniu w tak szpetnych ciałach).(Chyba obaj lubili kawę z cukrem). Ergo: Rousseau to prostytutka, łajdak i idiota. A nam wmawiają że to jeden z genialnych myślicieli… Jeśli tzw. „wartości europejskie” opieramy na naukach tego typa i kilku mu podobnych to szkoda gadać.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/