O zwycięstwie
- sobota, 13, kwiecień 2013 12:17
- Andrzej Pilipiuk
Moim zdaniem nasze zwycięstwo polega na tym że fantastyka to tym momencie jedyna prawdziwa literatura. A w każdym razie przejęliśmy i protezujemy wszystkie jej funkcje i podgatunki
chcemy poczytać powieść historyczną - mamy fantastykę historyczną
chcemy się uhecować - mamy fantastykę humorystyczną
chcemy poczytać o twardym ale pełnym przygód żołnierskim życiu - fantastyka eksploruje klimaty kilkudziesięciu różnych wojen w tym takich które dopiero będą. I możemy się też dowiedzieć co by było gdybyśmy tę przegrane wojny jednak wygrali.
chcemy poczytać jak chłopak wyrasta na mężczyznę a dziewczyna staje się kobietą - proszę bardzo.
chcemy kryminału? do wyboru do koloru.
powieść dla moherów? tylko u nas...
dla dzieciaków? cała półka...
nawet dla gejów coś tam "nasi" napisali.
i o lesbijkach której jeżdżą parowym czołgiem autostradą do Poznania.
a jak ktoś się obraca w klimatach narodowo patriotycznych to tylko fantastyka go dopieści - bo tylko u nas poczytać można jak Polacy nadupcyli całemu złemu światu.
;)
W ślad za tym idą inne sztuki.
Popatrzcie na książki nurtu głównego. Im bardziej "wybitna" i "problemowa" treść tym gorszy bohomaz na okładce. A u nas od razu widać gdzie smok a gdzie goła babka z mieczem...
Polskiego kina fantastycznego nie ma i pewnie jeszcze przez dłuższy czas pewnie nie będzie - ale liczę że i tego się doczekamy.
/wypowiedź z dyskusji na Forum Farenheita/







