Z kuźni
- środa, 19, grudzień 2018 21:27
- Andrzej Pilipiuk
Pokoik był całkiem sympatyczny, dwa łóżka, stolik fotele, telewizor, szafa na ubrania, drzwi do łazienki. Jakub sprawdził materac i skrzywił się.
-Miastowi to jednak debile. Zobacz sam, na miękkim śpią a potem marudzą jeden z drugim że ich plecy bolą – westchnął. – Nie ma to jak bukowe dechy i siennik z prawdziwej słomy… Dziadek tak spał, tatko, żaden garba nie dostał!
-Uhum – Semen z westchnieniem błogości rozwalił się w fotelu. – Możesz przecież spać na podłodze.
-E, żeby zaraz na podłodze to byłby lekka przesada. Kilka dni jakoś wytrzymam.
-Najwyżej trochę zniewieściejesz… - podpuścił go kozak.
-Ja zniewieścieję!? Odszczekaj!
Nałożyli sobie po gębach, ale tylko tak troszeczkę, rytualnie, dla pobudzenia krążenia.







