Symbole i przestrzeń
- piątek, 14, grudzień 2018 22:14
- Andrzej Pilipiuk
Środowiska patriotyczne narzucają swoją narrację za pomocą prostych czytelnych symboli. W tym miejscu stawiamy krzyż, w tym pomnik, w jeszcze innym wieszamy tabliczkę z nazwą ulicy sławiącą bohatera zasłużonego dla kraju a może tylko okolicy. Budujemy wspólnotę, oswajamy przestrzeń, wbijamy słupy graniczne. To jest nasz teren. Za tę Polskę walczyli a czasem i ginęli nasi dziadkowie i pradziadkowie. Mamy prawo do tej ziemi i możemy to prawo zaznaczyć.
Ludzie tacy jak trzaskowski, tusk, czy komorowski też uważają się za Polaków, mówią naszym językiem, stoją pod łopoczącymi biało-czerwonymi flagami. Ale trafiają się sytuacje które jak papierek lakmusowy pozwalają stwierdzić co tak naprawdę im w sercach gra…
Danuta Siedzikówna - „Inka” jednoczy wszystkich uczciwych Polaków myślących kategoriami wspólnoty. Zginęła zamordowana przez komuchów – była sanitariuszką – na polu bitwy opatrywanie ran to też walka. Walka za Polskę. Inka nie była zapewne fanką piłki nożnej – ale kibole palą race i robią sektorówki na Jej cześć. Inka nie należała do PiS, ani ruchu Kukiza, nie była członkinią organizacji narodowych – ale politycy tych trzech dość odmiennych ugrupowań uważają ją za wzór dla młodego pokolenia. Służymy ojczyźnie i Ona służyła. Nie jest nam po drodze z tymi o owymi – ale „Inka” jest wspólna. Dla tych którzy chodzą w garniturach pod krawatem i dla tych którzy stercząca z dresu szyję okręcają szalikiem.
trzaskowski klasyfikuje ludzi wedle bardzo zawężonych kryteriów ulicznego gangu. Dzieli ostro - na swoich i obcych. Odmówił „Ince” ulicy. Odebrał. Dla niego „ona jest z pisu”. Dla niego tabliczka z Jej nazwiskiem na ścianie domu to znak że ten teren zaanektowali ci których nienawidzi i których się boi. Tak jak dla komorowskiego nie do zniesienia był krzyż stojący przed „jego” pałacem. Dla trzaskowkiego Inka jest zagrożeniem. I wyrzutem sumienia. Polska? Wspólnota? Symbol jednoczący różnych ludzi o różnych poglądach? A po co mu to?
Dlatego woli ulicę imienia „partyzanta ze spalonego lasu” człowieka który wyjątkowo nieudolnie usiłował budować Gwardię Ludową – podporządkowaną NKWD stalinowską partyzantkę








