Maraton wyborczy.

http://www.fronda.pl/a/stawka-najwyzsza-w-polsce-po-1989-r-mocny-list-kaczynskiego,119644.html

Czekają nas dwa trudne lata. Wybierać bedizemy naszych europosłów, potem posłów i senatoróow - wreszcie prezydenta. Zapewne nadejdą zmiany. Przekonanie że PiS "nie ma z kim przegrać" jest błędne. Po pierwsze PiS posiada ogromny elektorat negatywny - ten zagłosuje na byle kogo - kogo tylko wskażą antyrządowe media. Po drugie na PiS głos oddało wielu ludzi podobnych do mnie - nie tyle zwolenników ale raczej sympatyków lub sojuszników. 

*

Ja? Jestem roczarowany. Mocno. Liczyłem na twardą rozprawę z PO do delegalizacji organizacji włącznie. Liczyłem na uzdrowienie polityki wschodniej. Liczyłem na ostrzejsze stawianie się UE. Prywatnie liczyłem też na ochronę polskiej kultury - w tym na zniesienie podatku vat na książki.

Głosowałem licząć że oddaję głos na krwawych siepaczy z nahajami w łapach. Dostałem miłych harcerzy prowadzących politykę uśmiechów... 

Nie podoba mi się "tępienie pazurów" - wycofanie ministra Macierewicza, zastapienie charyzmatycznej pani Szydło jakimś mydłkiem. Nie jestem odosobniony w swoim rozczarowaniu. Rozczarowani są kibole. Rozczarowani są narodowcy. Część z nich zostanie w domach. Część odda głos na inne partie. Napływ beneficjentów 500+ może nie zniwelować tego ubytku.   

Rozczarowałem się też prezydentem Dudą. Zasadniczo sprawdza się nawet nieźle - wygląda po ludzku, gada po zagranicznemu umie się ubrać, zachować, uśmiechnąć. To fajny prezydent - ale na spokojne syte i bezpieczne czasy. 

Co dalej? 

Dobre pytanie. Nie wiem. Może przeklnę pod nosem i wrzucę do urny kartkę z głosem poparcia dla kaczystów. Może zostanę w domu. 

Nie mówię nikomu jak ma głosować. Proszę tylko: to musi być świadoma decyzja poparta długim i drobiazgowym audytem sytuacji. Głosujmy świadomie. Głosujmy tak żeby się potem nie wstydzić.  

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/