Na razie da "elit"...
- piątek, 14, grudzień 2018 15:54
- Andrzej Pilipiuk
O pedofili pisałem nie raz. Tak teraz tylko w skrócie. Wydaje mi się że proces legalizacji i legitymizacji społecznej tego zboczenia można podzielić na kilka etapów.
I Starożytność – pedofilia była zasadniczo dziwactwem ale była legalna o ile bzykało się niewolników, niewolnice etc. – osoby które nie były chronione prawem. Małżeństwa zawierane w bardzo młodym wieku nikogo nie dziwiły.
II Średniowiecze – zasadniczo wszystko co odbiegało od norm hetero było nielegalne – pedofilia też. Zarazem wśród klas posiadających aranżowanie małżeństw dzieci było na porządku dziennym – choć nie sądzę by dochodziło do ich natychmiastowej konsumpcji. Kościół mocno posuł interesy wprowadzając do prawa kanonicznego zapis że panna młoda ma mieć ukończone co najmniej 11 i ¾ roku.
III Nowożytność – wydawanie 13-14 latek za mąż było jeszcze dopuszczalną normą. Przeważnie dziewczęta wychodziły za mąż mając 16-17 lat. Pedofilia była dziwactwem – piętnowano ją na równi z innymi przypadkami seksu pozamałżeńskiego. Czyli raczej nieszczególnie mocno. Dotykała przeważnie osób niższym statusie społecznym. Ostrzej sprawie przyjrzano się w XIX wieku wraz z wzrostem nastrojów purytańskich. Wpływ na to miały niewątpliwie prace pedagogów i pierwszych socjologów. Krzywdzenie dzieci stawało się obciachem, w wielu krajach – przestępstwem.
IV Czasy współczesne.
Rewolucja seksualno-obyczajowa po 1968 roku spowodowała powrót pedofili – choć nie od razu na salony. Wielu działaczy lewicowej rewolty widziało potrzebę przełamywania wszelakich barier obyczajowych. Powstawały komuny hipisów, propagowano wolną miłość. Prowadzono też na ogromną skalę eksperymenty socjologiczne na dzieciach – czego dowodem jest choćby bulwersująca książka eurokomiasarza Daniela Cohn-Bendita. W tym okresie z wielu kodeksów karnych usuwano zapisy penalizujące homoseksualizm i inne nietuzinkowe zachowania seksualne. Ukoronowaniem procesu były lata 80-te. – kiedy np. niemieckie urzędy ds. młodzieży przekazywały „trudnych” chłopaków pod opiekę homoseksualistów – w tym notowanych za czyny pedofilskie. Wybuchały skandale – w Holandii odkryto że jedna z popularnych gwiazdek porno ma 17 lat a karierę zaczęła mając lat 14. Do nas za żelazną kurtynę przenikało z tego niewiele – czasem prasa realacjonował przykłady zachodniego zepsucia.
Sytuacja zmieniła się na pocz. Lat 90-tych. Najpierw wybuchła afera pedofila-mordercy marcela dutroux, potem niemieccy dziennikarze zaczęli przyglądać się jakie towary i usługi są oferowane wzdłuż nieistniejącej już żelaznej kurtyny. Do rangi symbolu urosło czeskie miasto Cheb – opanowane przez cygańskie gangi centrum pedofilii i efebofilii. W ciągu kilku lat udało się zmienić wektory kontrkulturowe – część dziennikarskiego establishmentu powiedziała otwarcie że im się to nie podoba i w tym duchu edukowali czytelników. W latach 90-tych wybuchły afery w Polsce – w tym słynna ośmiornica z dworca centralnego.
Lewica śledząc nastroje społeczne uświadomiła sobie że lepiej się nie obnosić z pomysłami legalizacji zboczenia a zarazem odkryła ogromny potencjał drzemiący w masowym oburzeniu. Oskarżeń o pedofilię zaczęto używać do niszczenia przeciwników politycznych – w tym kościoła katolickiego (głównie w Irlandii).
Nastąpiła niestety swego rodzaju polaryzacja – bo media szybko zrozumiały że elity mają swoje przywileje. Pedofilia jest więc potępiana, wystarczy podejrzenie o takie skłonności by zniszczyć komś dobre imię albo karierę. Ofiary i domniemane ofiary wyrywają sowite odszkodowania – sądy boją się wydawać wyroki uniewinniające. Zarazem są wyjątki. Przymyka się oko pedofilię legitymizowana kultowo - muzulmanom czy hinduistom - pedofilia uchodi przeażnie na sucho. UE traktuje jako ważne i legalne małżeństwa „uchodźców”. Gangi pedofili – gwałcicieli narodowości pakitańskiej latami bezkarnie terroryzowały Oxford i okolice. W Polsce przez palce patrzy się na zwyczaje Romów.
Także elitom, zwłaszcza artystycznym i politykom - wolno. Roman Polański jest wielkim artystą którego nie wydalono do USA. Daniel Cohn-Bendit nadal jest eurokomisarzem. Podobnie Volker Beck i Claudia Roth wywinęli się mimo przynależności do organizacji humanitische union. W Polsce dwaj homoseksualiści – celebryci otwarcie przyznali się d pedofili i też włos im z głowy nie spadł.
Moim zdaniem ta schizofrenia pokazuje ze lewica nie pozbyła się ciągotek w kierunku depenalizacji i legalizacji tego zboczenia. Hejt na pedofilów jest chwilowo użyteczny jako maczuga do okładania kościoła katolickiego – ale zasadniczo w przewidywalnym horyzoncie czasowym musimy oczekiwać kolejnych zmian obyczajowych. (oraz prawnych).
Przypomnijmy: Gdy w Holandii zalegalizowano miękkie narkotyki jak spod ziemi wynurzyli się wysokiej klasy fachowcy od uprawy marihuany. Gdy zalegalizowano eutanazję nagle okazało się że jest masa „lekarzy” gotowych bez mrugnięcia okiem fachowo „skracać cierpienia”. Gdy nastąpi depenalizacja pedofilii musimy się liczyć że pojawi się ukierunkowany na takiego odbiorcę przemysł pornograficzny. On już istnieje – w podziemiu, ukryty w necie, za barierą spółek porejestrowanych w rajach podatkowych. Istnieją systemy rekrutacji „aktorów”, kręci się filmy i filmiki, płynie gotówka. Zyski są zapewne spore skoro tego typuu g... zalewa net. Na szczęście nielegalność procederu w tym momencie trochę to stopuje.
Hmm… doprawdy nielegalność? Jeśli wpisuję w google nazwiska lub słowa kluczowe i wyświetla mi komunikat że pewne wyniki są dla mnie niedostępne z uwagi na przepisy UE to oznacza że można zablokować dostęp do pewnych treści na poziomie wyszukiwarki. Zatem do pewnych się blokuje a do innych się nie blokuje. Zdjęć niewygodnych dla władzy po pewnym czasie już nie znajdujemy a sprzedawcy najbrudniejszych odmian porno mają wykupione domeny i miejsca na serwerach też im się jakoś nie odmawia… No i mają też numery kont w rajach podatkowych gdzie nikt nie zadaje kłopotliwych pytań… Być może z jakichś powodów procederu się już nie ściga? Może ktoś na tym odpowiednio zarabia i w zamian za świety spokój sponsoruje partie? Bo poron to są wielkie pieniądze. Wielki przemysł...
Przemiany obyczajowe podlegają na ogromną skalę kontroli i ukierunkowaniu za pomocą inżynierii społecznej. Jeszcze w latach 70-tych w większości krajów europejskich homoseksualizm był de facto nielegalny. (zazwyczaj te przepisy były już od jakiegoś czasu martwe). Minęło 40 lat i po sądach ciąga się ludzi protestujących przeciw adopcji dzieci przez takie pary. 40 lat dla historii to mgnienie oka.
Boję się świata w którym normalnym ludziom będzie się lepić kary za pedofobię. Odnoszę wrażenie że taki pskudny świat czai się tuż za rogiem.








