Z kuźni

                Jakub klęczących ludzi widywał z reguły tylko w kościele. Czasem trafiało się jeszcze, że ktoś modlił się przy kapliczce albo pod krzyżem przydrożnym. Ale żeby u niego na przeciw ganku to jeszcze nigdy. Stanął na progu i w milczeniu podziwiał. Gość który klęczał wyglądał na jasnowidza. Miał rudą brodę i okulary. Ubrany był w wór pokutny, na szyi zamiast krawata powiesił sobie szubieniczną pętlę. Przed nieznajomym stał wiklinowy kosz pełne dobrze obwędzonych kiełbas a na lewo i prawo od kosza umieszczono po kracie dobrej sklepowej wódki.

                -Nie wiem koleś co przeskrobałeś, ale widzę że umiesz naprawdę ładnie przeprosić – egzorcysta z uznaniem kiwnął głową. – A teraz gadaj.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/