W biegu...

Weekend miałem biegany. W sobotę odwiedziłem targi książki w Krakowie – niby incognito – ale paru czytelników mnie wypatrzyło. W sobotę – wypad do „stolicy”. A na ComicConie w Nadarzynie niespodzianka – przyszła po autograf Ukrainka z Wędrowyczem – po ukraińsku. To pierwszy autograf który dałem na ukraińskim wydaniu (jeśli pominiemy targi we Lwowie).

Niedziela znów na targach w Krakowie a w poniedziałek – wypad do Rzgowa pod Łodzią na zaproszenie miejscowej biblioteki...

Tegoroczne targi książki w Krakowie wypadły jakoś skromnie. Gościem honorowym była Szwecja, przyjechała nawet wnuczka Astrid Lindgren – ale szwedzcy wydawcy jakoś się nie zebrali. Liczyłem na możliwość zakupu szwedzkich kalendarzy albo albumów – a tu figa. Złapałem się na myśli jak niewiele znamy ich prozy – tłumaczeń jest tyle co kot napłakał. Niewielu znajomych udało mi się złapać – za to czytelnicy dopisali.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/