Rocznica...

Mamy kolejną rocznicę powstania warszawskiego. W necie oczywiście rytualna wymiana bluzgów… Od postawy „powstanie było świętością absolutną” po knajackie plucie i powielanie kłamstw rodem z głębokiego PRL… Jak widzę to ja:

Po pierwsze: Powstanie wybuchło bo sowieci za pośrednictwem radia „Kościuszko” wzywali do walki obiecując zarazem wszelką pomoc ze strony nacierającej Armii Czerwonej.

Po drugie: Wcześniej - przy wyzwalaniu Wilna, Lwowa i Lublina sowieci współpracowali z AK i była to dobra owocna współpraca - dająca bardzo dobre wyniki. (potem dopiero naszych partyzantów wyłapywało NKWD).

Po trzecie: sowiecka armia i towarzyszące jej oddziały LWP od marca do lipca 1944 zajęły ogromną połać kraju – od późniejszej granicy na Bugu po przedpola Stolicy. Ofensywa była dla niemców miażdżąca, znaczna część rozbitych oddziałów była wycofywana przez Warszawę. Widać było oznaki totalnej klęski i kompletniej demoralizcji…

DOWÓDZTWO POWSTANIA ZOSTAŁO PRZEZ SOWIETÓW CYNICZNIE OKŁAMANE.

Po czwarte: ludność cywilna Warszawy została wymordowana przez Niemców i ich przydupasów przy całkowitej bierności aliantów i sowieckiego sojusznika. Nie przeprowadzono nawet tak elementarnych operacji jak bombardowanie warszawskiego węzła kolejowego by utrudnić dyslokację wojsk niemieckich. Nie bombardowano koszar, terenów zajętych przez niemców etc.

GŁÓWNYM ZBRODNIARZEM MORDUJĄCYM WARSZAWIAKÓW BYLI NIEMCY. JEDNAK ZNACZNA CZĘŚC ODIUM TEJ ZBRODNI SPADA NA SOWIETÓW, A TROCHE I NA ALIANTÓW. 

Nie, nie można się było poddać po kilku dniach walk. Los ludności Woli wskazywał że nie było szans rozejścia się do domów, że nie było już odwrotu, nie było szans normalnej kapitulacji.

Gdyby powstanie nie wybuchło zapewne niewiele by to zmieniło. Niemcy planowali przekształcenie Warszawy w twierdzę – co gwarantowało zniszczenie miasta. (casus Wrocławia czy Kostrzyna).

Gdyby powstanie otrzymało choć część deklarowanej prez ruskich pomocy potrwało by dwa tygodnie i zakończyło by się spektakularnym zwycięstwem - jak "Operacja Ostra Brama" w Wilnie. .Gdyby sowieci nie postrzymali berlingowców przed kolejnymi desantami też Warszawa zostałaby zajęta w połowie sierpnia.  

Wymordowanie znacznej części mieszkańców w razie braku powstania też wydaje się przesądzone. Na warszawiaków czekały już od miesięcy gigantyczne komory gazowe KL Warschau pod dworcem Warszawa Zachodnia i krematoria polowe w lasku na Kole. Przypomnę - w 1945 roku na terenie dawnego KL Gęsiówka znaleziono trupy zagazowane w piwnicach oraz ogromne zasoby niewykorzystanych puszek z cyklonem B machina śmierci była szykowana. 

Latem 1944 III Rzesz była już ugodzona śmiertelnie. Stalin wstrzymał ofensywę na 6 miesięcy - pozwaljąc by niemcy wymordowali cywilów w Warszawie. Jednocześnie ta zwłoka dała niemcom czas nie tylko na na totalne zniszczenie Warszawy. Dała im też czas na reorganizację armii, dozbrojenie, dopossażenie i przygotowanie dalszej obrony - co oznaczło śmierć dodatkowych setek tysięcy sowieckich żołnierzy. 

Powstanie Warszawskie prawdopodbnie uratowało europę zachodnią przed sowiecką okupacją - gdyby nie 6 miesięcy "postoju" ofensywa sowiecka zatrzymała by się w Hiszpanii...  

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/