Wójt na rowerze...

istnieje pewien mechanizm o którym kiedyś wspomniał R.A.Ziemkiewicz 


jak proboszcz popyla przez wieś nowiutkim BMW ludzie się krzywią. Ala jakby popylał fiacikiem

- NIKT BY GO NIE SZANOWAŁ. 

podobnie z nauczycielami - przed wojną Pan Nauczyciel był w hierarchii trzeci - zaraz po proboszczu i wójcie. 


po wojnie wraz z pauperyzacją zawodu i drastycznym spadkiem wysokości zarobków belfrzy stracili mir a co za tym

idzie osłabło ich oddziaływanie społeczne... w tym oddziaływanie wychowawcze na uczniów.



Czy wójta na rowerze brano by poważnie?

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/