Wójt na rowerze...
- niedziela, 10, czerwiec 2018 01:14
- Andrzej Pilipiuk
istnieje pewien mechanizm o którym kiedyś wspomniał R.A.Ziemkiewicz
jak proboszcz popyla przez wieś nowiutkim BMW ludzie się krzywią. Ala jakby popylał fiacikiem
- NIKT BY GO NIE SZANOWAŁ.
podobnie z nauczycielami - przed wojną Pan Nauczyciel był w hierarchii trzeci - zaraz po proboszczu i wójcie.
po wojnie wraz z pauperyzacją zawodu i drastycznym spadkiem wysokości zarobków belfrzy stracili mir a co za tym
idzie osłabło ich oddziaływanie społeczne... w tym oddziaływanie wychowawcze na uczniów.
Czy wójta na rowerze brano by poważnie?







