Jeszcze o J.Kryście
- środa, 30, maj 2018 09:32
- Andrzej Pilipiuk
Zamach który przeprowadził Jan Kryst w „Adrii” wymierzony był w funkcjonariuszy gestapo. Konspirator wszedł do lokalu i strzelał do konkretnych ludzi – tych noszących charakterystyczne czarne krawaty. Teoretycznie mógł wejść do lokalu uzbrojony w bombę i dokonać rzeźni totalnej...
Zastanawiają mnie wybory naszych przodków. Nawet w obliczu realnego zagrożenia biologicznym wyniszczeniem narodu nadal ich działania charakteryzowały się pewną elegancją i rycerskością.
Z mojego punktu widzenia – każdy niemiec okupujący Polskę zasługiwał na śmierć. Czy dowódcy AK zgrzeszyli nadmierna pobłażliwością czy może chodziło właśnie o demonstrację – uderzenie w konkretnych ludzi i zarazem pozostawienie przy życiu licznych świadków egzekucji?






