7 plag naszych czasów

Plagi naszych czasów narkomania, alkoholizm, przemoc, pornografia, prostytucja, pedofilia, terroryzm wydają się nie do wyplenienia. Co gorsza te chorobliwe wykwity naszej cywilizacji są ja grypa - nieustannie ewoluują. Raz zwalczone wracają po chwili w innej formie…

Ćpuny zażywają coraz to nowe substancje – władze zawsze będą tu o krok z tyłu – przemysł narkotykowy ma dziś do dyspozycji laboratoria i odpowiednie kadry naukowe. Powstają syntetyczne narkotyki nowych generacji, syntetyczne odpowiedniki znanych już narkotyków, mieszanki różnych środków (m.in. słynne dopalacze). Nasiona konopi indyjskich można kupić legalnie – uprawa jest teoretycznie zakazana… A jak ktoś ma w domu dobry zielnik to na zwykłej łące nazbiera sobie ziółek które zapewnią niezły odlot.

Alkohol jest powszechnie dostępny a technologia produkcji jest tak banalnie prosta że nigdy nie uda się nad tym zapanować. Zawsze się znajdzie jakaś „dobra dusza” która kupi małolatom wino czy piwo. Nastawienie baniaczka w kącie piwnicy też nie jest przesadnie trudne. Trochę większy jest problem z papierosami – mało tytoniu się u nas ostatnio uprawia.

Przemoc przybiera coraz to nowe oblicza. Nadal można oberwać kijem w bramie czy kastetem w parku – ale rozwój internetu sprawił że pojawiają się nowe formy – stalking, rozpuszczanie w sieci poniżających opinii, pomówień, plotek. Zdolniejszy prześladowca jest w stanie wyprodukować fotomontaże… W necie plenią się rozmaite coraz to nowe formy kradzieży i oszustwa. Co więcej rośnie poziom okrócieństwa międzyludzkiego. Powszechność aborcji w krajach UE, naciski na legalizację eutanazji, ordynarne dobijanie chorych w majestacie prawa i wbrew woi ich rodznin, zakazy leczenia... Jednocześnie coraz szersze przyzwolenie na okaleczenia rytualne...  

Pornografia stała się po prostu częścią przemysłu rozrywkowego. Coraz nachalniej pcha się do kina i teatru. Masa nastolatków jest od niej uzależniona – a filmy porno silnie kształtują model i formę kontaktów seksualnych. Próby ograniczeń powszechności dostępu do porno w Polsce nie przyniosły widocznej zmiany. Na zachodzie conieco dało się zdziałać – np. w większości stanów USA tego typu materiały wolno sprzedawać ale pilnuje się by nieletni nie mieli z nim wizualnego kontaktu. U nas golizna gapi się witryn kiosków…

          Pedofilia ma się coraz lepiej – przyhamowała w ostatnim dwudziestoleciu – ale obecnie upowszechnia się i co gorsza depenalizuje wraz z kolonizacją Europy przez islamistów. O ile stosunki z nieletnimi i niepełnoletnimi większość krajów uważa za nielegalne – o tyle nijak nie jest w stanie wyegzekwować tych zapisów w przypadkach „uchodźców” lub „autochtonów” (2-3-4 pokolenie w Europie) wyznających islam. Nie radzi sobie z tym nawet państwo opiekuńczo-opresyjne jakim jest Szwecja.

Materiały pedofilskie czasem tworzone przy użyciu zaawansowanych technik komputerowych (w zasadzie nieodróżnialnych od tradycyjnej fotografii) są powszechnie dostępne w necie. Część prezentowana jest jako prace artystyczne – większość regulacji europejskich zakazując pewnych rzeczy robi wyjątek dla działalności naukowej i artystycznej. Ku wielkiemu zadowoleniu zboczków… co więcej wystarczy przejść się po zachodnich galeriach sztuki by przekonać się że pornografia pedofilska to nie jest już tylko domena netu – zaczyna się powolny marsz przez galerie sztuki nowoczesnej…

Al-kaida wprowadziła nowy model terroryzmu – dawniej wystarczyło uderzyć w jądro jakiejś organizacji, wyeliminować szefów i wszystko na jakiś czas przygasało. Dziś trzeba niszczyć każdą autonomiczną komórkę z osobna, ataków dokonują nieliczne dobrze zakamuflowane kilkuosobowe grupki, a czasem pojedynczy „wojownicy”. To przeprowadzenia aktów terroru coraz częściej używa się samochodów – dzięki czemu odpada konieczność przemytu lub produkcji broni oraz finansowania akcji…

Nie da się zdelegalizować wszystkiego. Nie da się zakazać posiadania drożdży. Alkoholizm i narkomania w zawansowanym stadium są wedle obecnej wiedzy medycznej nieuleczalne (nieliczne jednostki są w stanie zerwać z nałogiem – kosztem ogromnego wysiłku i samokontroli do końca życia…). Nie da się odłączyć ludziom internetu. (choć przypuszczam że była by możliwość punktowego usuwania konkretnych toksycznych treści). Bardzo trudno byłoby zdelegalizować islam i deportować z Europy wszystkich jego wyznawców. Sam zdrowy rozsądek może nie wystarczyć wobec mnogości pokus znajdujących się niemal w zasięgu ręki.

Pomóc mogłaby religia – narzucająca swoim wyznawcom żyjącym w zepsutym świecie konsekwentny model zasad opartych na wartościach konserwatywnych i purytańskich. Katolicyzm i niektóre wyznania protestanckie dysponują podobnymi modelami życia osobistego i wspólnotowego. Problem w tym że w obecnym świecie te zasady mocno się rozmydliły. Trzeba by wrócić do korzeni. Potraktować zasady religii i moralności znacznie poważniej niż traktowało je pokolenie naszych rodziców. Trzeba zaostrzyć prawo – rozszerzyć prawo obrony koniecznej, zwiększyć możliwości legalnego pozyskania broni i przywrócić karę śmierci – w pierwszej kolejności za morderstwa, terroryzm, gwałty, handel narkotykami. Tworzyć wyspy normalności i stopniowo zdemontować całą tę „nowoczesność”.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/