Robota robota robota..

                Plany na ten rok… Po pierwsze mam gigantyczny poślizg – pisałem „Wampira z MO” dobre 2 miesiące za długo. Nie mogę się jakoś skupić na robocie. Czas przecieka przez palce. Są dni gdy wyobraźnia płonie jasno jak woskowa świeca, a celne metafory i jadowite wypowiedzi bohaterów pchają się same na papier. Są takie dni i tygodnie gdy wyobraźnia przygasa i ledwo jakiś płomyczek pełga. Drażni mnie to i męczy.

                Trzeba napisać jeszcze 10 opowiadań do nowego zbioru bez-jakubowych. Trzeba poprawić dwa już napisane. Trzeba zabrać się za kolejny tom Wędrowycza – spokojnie bez napinania się – tak by wcelować z wydaniem w koniec roku 2014-tego. Trzeba zabrać się na poważnie za prace koncepcyjne nad kontynuacją Oka. Trzeba odgrzać kuzynki Kruszewskie. (albo sobie definitywnie odpuścić…). Trzeba też napisać coś co czytelników kompletnie zaskoczy. (he he śniłem że machnąłem 20 tom kontynuacji „Samochodzika”). Trzeba… Walczyć trzeba.

                To półrocze będzie intensywne i w biegu. Mam do przeczytania około 60-70 książek. Co najmniej jedną trzeba napisać i oddać. Latem trzeba się powłóczyć… Złapać trochę wiatru na rozpalone czoło.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/