Czerwoni z brunatnymi

W sprawie Alfiego przekroczono pewną nieprzekraczalną granicę. Do tej pory decyzję o odłączeniu aparatury podtrzymującej życie podejmowała rodzina chorego w chwili gdy lekarze zdiagnozowali śmierć pnia mózgu – co było równoznaczne ze śmiercią świadomości, odejściem duszy do lepszego świata… (choć są co do tego wątpliwości – znamy przypadki wybudzenia ludzi u których orzeczono śmierć pnia mózgu!).

Śmierć dziecka, podobnie jak wcześniejsze zagłodzenie Terri Shivano  przesuwa tę granicę. Po pierwsze nie orzeczono śmierci pnia mózgu. Po drugie decyzję podjął urzędnik – wbrew woli rodziny.

Wraca nazizm – ze swoją hipokryzją i zimnym cynicznym racjonalizmem. Z eugeniką i eutanazją rodem z piekielnego programu T4. Na razie bez swastyk – ale rehabilitacja wielu kolejnych pomysłów Adolfa hitlera wydaje się kwestią czasu. Teza – antyteza – synteza – dialektyka.  Osiągnęliśmy początek etapu konwergencji dotąd przeciwstawnych nurtów lewicowych. Brunatny narodowy socjalizm i tęczowe eurolewactwo są jak dwie strony tej samej fałszywej monety. Naziści i euroćwoki na naszych oczach podają sobie rękę nad otchłanią czasu…

Co szczególnie smutne nie brak u nas ludzi którzy kompletnie nie rozumieją co się dzieje. Powinni przeczytać „Mein kampf” i historię społeczną III Rzeszy – bo te upiory wstają z grobów. Tylko przystroiły się w tęczową flagę i pacyfkę więc mało kto je rozpoznaje. Sędzia który podjął decyzję o zamordowaniu chłopca jest działaczem gejowskim. 

 

i jeszcze w temacie link od TomkaK - dla ludzi o bardzo mocnych nerwach.

https://wolnemedia.net/oto-jak-zostal-usmiercony-alfie/

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/