Czarny piątek - czarne serca, zepsute dusze, zatrute umysły...

W Warszawie kolejna zadyma z udziałem feministek. (mniejsze wiece odbyły się też w innych częściach kraju). Demonstrację wsparli swoją obecnością tacy rycerze nowczesności jak „Andrzejek” i „Farmazon”. Co ciekawe nie bardzo wiadomo kto z czołowych femincelebrytek brał udział.

Generalnie biega im o to żeby aborcja była znów legalna.

I wyłącznie o to. Nie żądają dłuższych urlopów macierzyńskich, większej ochrony prawnej kobiet, zaostrzenia kar za gwałty, podniesienia becikowego, budowy tanich mieszkań dla młodych małżeństw. Nie chcą walczyć z szalejącą drożyzną – nie domagają się np. obniżki vat na żywność, ubranka dla dzieci etc. Nie myślą o ulgach podatkowych dla rodzin wielodzietnych. Nie chcą nawet skuteczniejszego ścigania alimenciarzy czy sprawców przemocy domowej. Problemy z którymi codziennie faktycznie boryka się 80-90% polskich kobiet feministki mają w d…

Paniusie sformułowały wyłącznie program negatywny i to skierowany do bardzo wąskiej grupy ewidentnego marginesu społecznego. Swój protest prowadzą w sposób agresywny i bardzo wulgarny. Wystarczy poczytać hasełka na transparentach – mamy tam w stosunku do poprzednich spędów ewidentną eskalację chamstwa – od razu widać kto jest docelową grupą społeczną stanowiącą zaplecze protestu.

Potencjał intelektualny i poziom kultury tego środowiska najlepiej ukazuje wypowiedź pisarki Manueli gretkowskiej dla „Vouage”: „kościół trzyma Polskę za jaja i z palcem w c****ie”.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/