Krótko o rosji
- środa, 14, marzec 2018 21:55
- Andrzej Pilipiuk
Rosja od czasów carskich, poprzez epokę ZSRR aż po dzień dzisiejszy posiada rozbudowane tajne służby. Rosja od co najmniej 400 lat prowadzi politykę bezwzględnej ekspansji zewnętrznej. Rosja od co najmniej czasów cara Iwana Srogiego prowadzi politykę bezlitosnego zamordyzmu wobec własnego narodu. Demokratyczne ruchy są z reguły rozbijane aresztowaniami lub topione we krwi.
Oczywiście zdarzały się okresy gdy śrubę narodowi luzowano, byli carowie którzy nie poświęcali wiele uwagi wojnom z sąsiadami. Bywało i tak ze Rosja i ZSRR zapisały karty jakby bardzije chwalebne i stawały w obronie prześladowanych. Wyparto Turków z Bułgarii, wsparto niepodległościowe dążenia Norwegii etc.
Dla Polaków Rosja jest wrogiem od czasów pierwszego spotkania naszych przodków z wojskami księstwa moskiewskiego. Pierwsi Polacy na Sybir trafili już w XVII wieku. Łączna liczba zesłańców z ziem dawnej rzeczypospolitej przed początkiem XX wieku szacowana jest nawet na pół miliona ludzi. Zważywszy na liczebność dawnych populacji jest to liczba absolutnie szokująca.
Wiek XX stanowił po prostu kontynuację polityki caratu – doprawioną bolszewickim barbarzyństwem, ale ludobójstwo i czystki etniczne imperium stosowało już wcześniej – co najmniej od czasów rzezi Nowogrodu Wielkiego (1570r.)
Jeśli ktoś wstępuje do służb specjalnych takiego kraju mamy trzy wyjścia. Albo jest kompletnym idiotą. Albo jest skończonym ścierwem. Albo przeszedł ukąszenie heglowskie i kocha swój chory i popaprany kraj.
Oczywiście bezpośrednie zetknięcie z mokrą i brudną robotą u jednostek które nie zatraciły do końca swojego człowieczeństwa wywołuje szok. W jego wyniku jednostki te albo ulegają ostatecznemu zafiksowaniu i stają się bezwzględnymi siepaczami, albo strzelają sobie w łeb, albo cierpią w milczeniu i chleją, albo kombinują jak się w tej kabały wyplątać. (czasem szpiedzy zaczynają pracować dla obcych za pieniądze ale nie o takich przypadkach chcę teraz mówić). W efekcie od co najmniej stu lat Rosja boryka się z nieustannymi dezercjami swoich funkcjonariuszy. Ludzie uciekają na różne sposoby, często umykają z walizkami tajnych dokumentów… Zdarza się że widząc groźbę straszliwiej katastrofy podejmują współpracę z obcymi wywiadami przekazując tajne dane i plany przyszłych wojen (Pieńkowski, Kukliński).
Ten kto decyduje się na pracę dla swojego wywiadu czy to w państwie demokratycznym czy totalitarnym musi liczyć się że z takiego lub innego powodu pójdzie do piachu. Z rąk swoich albo obcych… Tylko w tych krajach totalitarnych do piachu jest ZNACZNIE bliżej. Taka logika systemu.
Nie wiem jakie motywy skłoniły p.Skripala do ucieczki. Nie bardzo orientuję się jakie informacje przekazał. Być może był to w miarę porządny człowiek w którym coś w końcu pękło i nie mógł dłużej pracować dla Putina.
Wiem za co wieszam ale nie wiem po co. Diabli nadali narodzić się Rosjaniniem... (B.Sawinkow)







