Po kolei

Do "Wieści podwarszawskich"  - kiedyś pisywałem artykuły popularono naukowe. Poznałem redakcję. I dość szybko odpuściłem sobie. Nie wiem na ile zmienił się zespół. Jeśli jest zbliżony do tego z roku 1997 to zasadniczo nie warto brać do ręki. Po wyczynach palikociarni próg tolerancji dla ateistów mocno mi się obniżył... 

wpisy na forach czy listy do redakcji - khm. nie bardzo chce mi się w nie wierzyć. Ewentualnie podpisane imieniem i nazwiskiem - są jakoś tam sprawdzalne... 

*

Co do "Seide" - dali zaliczkę, zrobiłem swoje (tj. napisałem ile trzeba odcinków). Potem albo splajtowali albo projekt upadł. Zero kontaktu... (że o kasie nie wspomnę). Próby sprzedawania powieści w odcinkach przez sms byy wtedy podejmowane - w krajach byłego ZSRR miały swoje 5 minut. W Polsce poza moim przypadkie - nie słyszałem. Myślę że nie trafiły w swój czas - objerzyjcie telefony z tego okresu i prównajcie wielokość ekranu z dzisiejszymi... 

Odczekałem parę lat dla przyzwoitości, umowa wygasła, co się dało zrecyklingowałem pisząc "homo bimbrownikus". Publikacja wersji pierwotnej nie ma sensu - podobnie jak błąkającej się po necie "Największej tajemnicy ludzkości" - którą należałoby najpierw przemyśleć i napisać od nowa... 

*

Regularne wpisy na blogu pojawią się od poniedziałku. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/