"rok 1984"?

Zastanawia mnie problem bezkarności. Naćkaliśmy sklepy, ulice, miasta, kraj i świat kamerami. Dzięki nim rejestruje się dziesiątki wykroczeń, przestępstw, czasem zbrodni. Policja znajduje na nagraniach umykających sprawców. Przecież tych ludzi ktoś zna. Podobnie w przypadkach pedofilii – jakoś nie wychodzi naszym organom ścigania identyfikacja ofiar z pedofilskich zdjęć i filmów krążących szeroko w necie. Ktoś te dzieciaki zna… Ktoś może skojarzyć takie detale jak wnętrza, meble etc.

Tymczasem tak się nie dzieje. Główna bariera to jak mi się wydaje brak kontaktu między tymi którzy ściagają przestepstwa z tymi którzy wiedzą, z tymi którzy mogliby zidentyfikować ofiary i sprawców.  

Wizerunki, nagrania, portrety pamięciowe upublicznia się sporadycznie. Sprawa jest o tyle delikatna że publikacja zdjęć podejrzanych w pewnym stopniu łamie zasadę domniemania niewinności. Publikacja zdjęć ofiar – może przyczynić się do ich przyszłej stygmatyzacji…

Być może pomogłyby nam komputery - zaawansowane systemy identyfikacji twarzy. Problem w tym że to jeszcze ciągle pieśń przyszłości. Gdy się pojawią będą z pewnością skutecznym batem na wszelkiego rodzaju bandytów i zboczeńców. Byłbym za zintensyfikowaniem prac nad takim systemem. Widzę tylko jeden kłopot – to co jutro posłuży do identyfikacji „złych” pojutrze w rękach polityków może posłużyć do identyfikacji i karania ludzi niezadowolonych z ich rządów. Wizja z "roku 1984" Orwella jest tu ostrzeżeniem. 

Swoją drogą - ciekawe że bardzo wiele nielegalnych interesów załatwianych jest w internecie i nie budzi to żadnych adekwatnych reakcji ani władz ani administratorów sieci. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/